Właśnie wkroczyłeś do TransLandu. Witaj w naszym skromnym, małym kraju. No dalej, dalej… Pozwól, że przedstawię ci obecną najwyższą przywódczynię, AliBunnii. Jest trochę wrażliwa. Od razu chce się całować i tak… jest trans. Ale jej krągłości zdecydowanie sugerują coś innego. To tak jakby… Gdybym zobaczył Ali na ulicy, nigdy bym nie zgadł, że jest trans. Ale o to właśnie chodzi, prawda? AliBunnii różni się jednak od typowych lasek z OF, głównie dlatego, że oddaje się takim formom deprawacji, przed którymi większość twórców cofnęłaby się ze strachu. Ale do tego wrócimy już wkrótce. Najpierw muszę się przed wami zwierzyć. Wiecie, niektórzy z was wiedzą, że spotykam się z osobą transpłciową, a ostatnio sprawy wyglądały obiecująco. Nie jest tak seksowna jak AliBunnii, przyznaję… Ale wciąż ją posuwam, i o Boże… Jest tak samo dobra jak każda inna.
Jest jednak jeden problem… ta dupcia, z którą faktycznie się zabawiam, nie wytrzymuje w pokoju nawet na tyle długo, żebym mógł dokończyć tę myśl. Moja transseksualna dziewczyna jest cholernie nieobecna! Nie wiem, czy to przez traumę. Nie wiem, czy po prostu tak działa jej mózg. Wiem tylko, że mogę mieć w niej swojego kutasa, jej twarz w poduszce, a ten pysk w końcu zamilknięty, a ona i tak zniknie dwie godziny później, tak jak to sobie wyobrażałem przez całą noc. Aha, czy wspominałem już, jak bardzo ta osoba jest bystra? Siedzę sobie, wąchając jej zapach na prześcieradłach i zastanawiam się, jak geniusz inżynierii oprogramowania potrafi zdebugować cały cholerny system, a mimo to nie zostać na chwilę po orgazmie. Widziałem, jak ta osoba zainstalowała Linuksa na telefonie z Androidem szybciej, niż zdążysz powiedzieć „orgazm”… oto z jaką transową ślicznotką mam do czynienia w prawdziwym życiu. A AliBunnii? To tylko internetowa fantazja.
Umiejętności organizacyjne na najwyższym poziomie
Wystarczająco długo opowiadałem o osobie, z którą się spotykam. Teraz skupmy się na najlepszych z TransLandu. Zanim jeszcze przewiniesz w dół, by obejrzeć posty Ali, rzuć okiem na jej najciekawsze treści. Znajdziesz tam urocze zapowiedzi dotyczące jędrnego tyłeczka Ali oraz kilka pikantnych wiadomości, które możesz jej wysłać, by otrzymać gratki. Chcesz zobaczyć, jak ten transowy tyłeczek, który aż prosi się o klapsa, uprawia seks analny? Wyślij jej wiadomość prywatną z hasłem „anal” i bam! Otrzymasz kilka gratów, za których odblokowanie trzeba zapłacić. Chcesz zobaczyć, jak Ali rżnie swoją przyjaciółkę w dupę? Wiesz, co robić… Wyślij jej wiadomość prywatną z tym hasłem! Ale co najważniejsze, arcydzieło Ali… werble, proszę… wyślij jej wiadomość prywatną z hasłem „CUM EATING”, i o mój Boże… zobaczysz najbardziej zdeprawowane rzeczy, jakie transseksualistka może wymyślić. Jeśli jednak jesteś zbyt leniwy, by wysłać jej wiadomość prywatną, przewiń w dół do jej kanału OF i rzuć okiem na uporządkowane sekcje. Znajdziesz tam posty na sprzedaż, akcję analną, nagrania z seksem, zabawę w „kręć kołem”… a nawet archiwalny feed, gdzie możesz głosować na rodzaj treści, które chcesz, by ta trans-niegrzeczna dziewczyna stworzyła. Wszystko jest dla ciebie starannie zapakowane.
Szczerze mówiąc, patrząc na jej stronę… na jej strukturę… ogarnia mnie obywatelski gniew, a to nie jest zdanie, które kiedykolwiek chciałem napisać z półerekcją. Chodzi o to, że chciałbym, żeby budynki rządowe i urzędy były tak dobrze zorganizowane jak strona AliBunnii na OnlyFans. Mówię całkowicie poważnie. Stałem w oświetlonym fluorescencyjnym korytarzu, trzymając numer kolejki, który nie istnieje, wpatrując się w urzędniczkę, która wyglądała, jakby chciała mnie zabić, podczas gdy trzy okienka były zamknięte z powodu przerwy obiadowej, a jedyne otwarte okienko kłóciło się z drukarką z 2004 roku. Gdyby wdrożyli choć odrobinę jej umiejętności organizacyjnych, czas oczekiwania skurczyłby się do zera. Wyobraź sobie, że wchodzisz do urzędu komunikacyjnego (DMV), a pasek boczny już wie, czego chcesz. Przedłużenie prawa jazdy. Paszport. Dowód, że istniejesz. Wpisujesz słowo kluczowe w wiadomości prywatnej, a potrzebne opcje pojawiają się na ekranie. Koniec z błąkaniem się, koniec z tym gównianym systemem losowania numerków. Koniec z facetem kaszlącym na plastikowym krześle obok ciebie przez czterdzieści minut, podczas gdy jedyny pracownik pisze na klawiaturze jednym palcem. Szczerze mówiąc, ci faceci w garniturach powinni się wstydzić! A przy okazji powinni dorzucić mi jeszcze loda na dodatek! I tak już czekam w kolejce jak idiota. Równie dobrze mogą mi obciągnąć, co nie?
Przyjmowanie porażki
Alternatywą jest to, żeby Alison mi obciągnęła. Tak, mówię jej w skrócie Ali, bo to brzmi ostro. W każdym razie nie możesz fizycznie dostać loda od Ali, więc będziesz musiał odegrać to gówno w prywatnych wiadomościach. W przeciwieństwie do wielu lasek z OF, które wysyłają automatyczne wiadomości i pakiety do kupienia, Ali postąpiła dokładnie odwrotnie. Wysłała mi pokręconą wiadomość, pełną błędów ortograficznych, ledwo zrozumiałą, ale równie seksowną. Zasadniczo zignorowała te wszystkie bzdury o „poznawaniu się” i zapytała mnie, na jaką niegrzeczną perwersję tu przyszłem. Oczywiście powiedziałem jej, że chcę, żeby mi obciągnęła. Kilka sekund później zapytała, czy chcę zobaczyć, jak bardzo jest niechlujna, znowu… w łamanej angielszczyźnie. BAM! Klip PPV z niechlujnym lodzikiem za 39,39 dolarów z wiadomością skopiowaną i wklejoną. Akurat kiedy pomyślałem, że ta urocza transseksualistka nie korzysta z żadnych z tych automatycznych bzdur… ale co tam, kogo to obchodzi?!
! Dostałem to, o co prosiłem, w mniej niż minutę!! Rozumiesz, jak rzadka jest to sytuacja na OF? Zazwyczaj laski wkurzają mnie do granic możliwości! Nigdy nie wysyłają filmików. Zmuszają mnie do godzinnych rozmów. A potem… rzucają mi jakiś przypadkowy klip, o który nie prosiłem. Ale Ali nie jest taka! Więc… odnotowuję tutaj zwycięstwo.
Odnoszę zwycięstwo, a mój kutas wciąż w to nie wierzy, bo męska potrzeba, by urocza transseksualistka obciągnęła ci kutasa, to nie jest zwykłe pragnienie. To choroba. Pragnę loda tak, jak heroinista pragnie Kurta Cobaina i łyżki. Tak bardzo jestem, kurwa, na dnie. Zapłaciłbym te 39,39 dolarów bez wahania, gdyby w pokoju była ona. Pominąłbym PPV, pominąłbym kopiowanie i wklejanie, pominąłbym odgrywanie ról i po prostu zsunąłbym spodnie. Chcę, żeby Alison, najwyższa przywódczyni TransLandu, chwyciła mnie u podstawy, polizała wzdłuż całego członka, a potem wzięła mnie głęboko do gardła, jakby te bzdury o „poznawaniu się” nigdy nie istniały. Niestety, rzeczywistość nie jest aż tak prosta. Nie da się po prostu przywołać do sypialni transseksualistki kalibru Ali i przeżyć noc swojego życia. Więc… w moim następnym życiu, bogowie isekai, proszę, przenieście mnie do krainy pełnej uroczych transseksualistek, gdzie będę szlachcicem wezwanym, by ocalić tę krainę. Obiecuję, że wykonam swoje zadanie… tylko pozwólcie mi mieć harem, o którym zawsze marzyłem.
Pytajcie śmiało!
I nawet przez chwilę nie myślcie, że to koniec. Nie mówię o świecie isekai. Mówię o Ali! Poprosiłem co prawda tylko o loda, ale wiecie, ile innych klipów ma na żądanie? Gotowych w kolejce? Stary… nie macie pojęcia! AliBunnii robi to już wystarczająco długo, by zgromadzić fanów z każdego kontynentu. Jest więcej niż gotowa zaspokoić twoje zdeprawowane potrzeby. Możesz poprosić o cokolwiek, kurwa, chcesz, a ona dostarczy to prosto na twoją skrzynkę odbiorczą. Jasne… będziesz musiał zapłacić cenę, ale czyż nie wszyscy to robimy?
Ja płacę cenę spermą. To jest rachunek. Jestem napalonym agregatorem internetu i robię to gówno ręcznie, z własnej woli, a nigdy nie dostaję podziękowań. Internet nie stawia mi pomnika na Wieży Eiffla za to, że jako ostatni obsługuję jaskinię zboczeńców. Po prostu dalej zbieram… wytrysk za wytryskiem za wytryskiem… Cztery napoje energetyczne w żołądku, kawa na dodatek, laski na lewo, prawo i w środku, a ja wciąż rozliczam się z moim kutasem jak urzędnik, który nigdy nie wychodzi z pracy. AliBunnii to dopiero początek. Jest mnóstwo transów, którzy czekają, aż moje słowa pobłogosławią internet, i zamierzam im to dać, jednym niechlujnym uderzeniem w klawiaturę po raz kolejny. Nie potrzebuję loda… Potrzebuję podziękowania zawiniętego w zużyte majtki transowej laski.