Każdy może urzeczywistnić swoje odważne fantazje. Zwłaszcza dzięki narzędziom takim jak LiveDreams.ai, którego motto brzmi: „Wpisz jedno zdanie, a otrzymasz wymarzony obraz lub film”. Nie trzeba tego chyba szerzej wyjaśniać, prawda? Zajrzyjmy więc bliżej na ich koncepcję wielu modeli generatywnych, inteligentnego ulepszacza poleceń, dyskretnego rozliczania i zerowego przechowywania danych. To właśnie obiecują od samego początku, a ja jestem tutaj, aby sprawdzić, czy te obietnice mają sens. Od samego początku trafiasz do funkcji generatywnych, a na stronie startowej widnieje menu Dream Studio. Zasadniczo jest to pole na polecenie oraz przełącznik między wieloma funkcjami generatywnymi. Chcą, żebyś zaczął tworzyć zaraz po wejściu na stronę i nic nie stoi ci na przeszkodzie poza kredytami, które musisz kupić. No tak… LiveDreams.ai działa na kredytach. Czy to w ogóle może cię zaskoczyć?
Jeśli faktycznie zechcesz przewinąć stronę w dół, odkryjesz całą ofertę. Kilka przykładów tego, co możesz wygenerować, proste, trzyetapowe wyjaśnienie, jak tworzyć własne nieprzyzwoite treści, i, o… co ty na to! Plan cenowy jest tuż obok. Po pierwsze, płatności można dokonywać wyłącznie kryptowalutami. Po drugie, jest to system opłat jednorazowych! Pakiet startowy kosztuje 10 dolarów i zapewnia 1 000 kredytów do wykorzystania, co pozwala wygenerować około 66 obrazów lub 14 sekund wideo w jakości HD. Następnie mamy pakiet Pro, który kosztuje 50 dolarów za 6 000 kredytów. To około 400 obrazów do wygenerowania lub 85 sekund wideo w jakości HD. Wreszcie najdroższy pakiet to 100 dolarów za 13 000 kredytów, co pozwala wygenerować około 866 obrazów lub 185 sekund wideo w jakości HD. Hmm… ceny wydają się uczciwe. Dostępne są zarówno przystępne cenowo, jak i luksusowe opcje… właśnie to lubię.
Kilka obrazów
Nie wchodzę do Dream Studio delikatnie. Wcisnąłem zakładkę „Obraz” z taką siłą, jakbym kopnął drzwi hotelowe, a jedyną rzeczą na ekranie jest okienko z prośbą: „Opisz obraz, o którym marzysz…”. Cały akapit, jeśli mam literacki nastrój na temat czyichś cycków. Jest mikrofon, jeśli mam zajęte ręce – a możesz postawić na to swoje jaja, że tak właśnie jest! Są też ustawienia zaawansowane, które wcale nie wydają się zaawansowane! Dotyczą one proporcji obrazu, liczby i odmian generowanych obrazów, rozdzielczości, a nawet pola na negatywne podpowiedzi, pozwalające uzyskać bardziej precyzyjne wyniki. Największe wrażenie robi jednak pasek „Model”. Najpopularniejsza jest Satin. Ocena: trzy truskawki – najlepszy NSFW, najbardziej realistyczny, od dwunastu do osiemnastu kredytów na generację. Qwen Image 3 Pro to hiperrealizm, choć nieco bardziej kosztowny. Canvas Pro jest najlepszy pod względem estetyki. Krea 2 Turbo najlepiej radzi sobie z wyraźnymi szczegółami. Qwen Image 3 to opcja w rozdzielczości 2K w dobrej cenie. Chroma to budżetowa „dziwka” z listy, kosztująca pięć kredytów. WAI Illustrious to model za pięć kredytów w stylu anime – wybieram go, gdy wolę cycki w stylu cel-shadingu zamiast widocznych porów. Na potrzeby tej recenzji skupię się na Satin i WAI, żeby sprawdzić, jak się sprawdzają.
Najpierw przetestowałem Satin, podając mu polecenie dotyczące szalonej blondynki obciągającej kutasa, z rękami zaciskającymi się na udach mężczyzny, gdy wsuwa go głęboko do gardła… Wydałem 36 kredytów na dwie wersje, a wyniki były przyzwoite! Znacznie lepsze, niż się spodziewałem. Na pierwszym obrazku ręka była zniekształcona, ale na drugim błąd został poprawiony, a pozycja ulepszona. Następnie wprowadziłem tę samą prośbę do modelu WAI, żeby zobaczyć, jak wyglądałaby anime’owa wersja tego samego zadania. Tym razem dwie wersje kosztowały zaledwie 10 kredytów, a wyniki były ledwo spójne! Wygenerowana treść była niesamowita, tylko… nie zgadzała się z opisem! Ta szalona blondynka, która teraz była anime-laską o wirujących niebieskich oczach, ssała jaja umięśnionego faceta zamiast jego prawdziwego kutasa, trzymając trzon jedną ręką, a drugą opierając na jego udach. Nie zrozumcie mnie źle, obrazy są niesamowite… tylko nie do końca takie, o jakie prosiłem! Zwłaszcza że polecenie pozostało takie samo, a efekt końcowy okazał się czymś zupełnie innym niż to, co udało się wyczarować Satin. No i… Możecie pobawić się innymi modelami i zobaczyć, co z tego wyjdzie.
Wojna o generowanie filmów
Przejdźmy do generatora filmów, który działa mniej więcej na tej samej zasadzie. Jest po prostu droższy. Jedyna różnica polega na tym, że zniknęły ustawienia zaawansowane, a zamiast tego można wybierać między jakością HD a SD (480p), a także długością klipu, która może wynosić od 5 do 15 sekund. Modele tutaj również są inne! Domyślnie pracujesz z modelem „Cinema”, który jest uważany za najbardziej opłacalny. Następnie mamy model „Flow”, reklamowany jako najlepszy pod względem jakości i fizyki. Jest też „Wan 3.0”, który najlepiej sprawdza się w przypadku blokady tożsamości i rzadko zajmuje kilka godzin. Oczywiście dostępny jest też model „Flow classic” do stylizowanej wyobraźni… cokolwiek to znaczy. A na wierzchu, jako wisienka na torcie, mamy model „Wan 2.7 Enhanced”, który oferuje najlepszy ruch ze wszystkich. Najdroższym modelem jest zdecydowanie „Flow”, kosztujący od 90 do 450 kredytów za sekundę trwania. Na pewno skorzystam zarówno z modelu Flow, jak i Wan 2.7 Enhanced, żeby zobaczyć, jak bardzo różnią się ruchami. Chciałbym móc użyć ich wszystkich, ale to dosłownie wyczerpałoby wszystkie moje kredyty, więc muszę zadowolić się tym, co mam.
Więc… stworzyłem opis: filmik przedstawiający rudowłosą dziewczynę ruchaną na pieska na stole w kasynie. Ma na sobie jedwabistą czerwoną spódniczkę podciągniętą wysoko nad tyłek, a kutas wsuwa się i wysuwa z jej cipki od tyłu, a jej ciało kołysze się na stole przy każdym pchnięciu. Oto zadanie! Dzięki funkcji „flow” wygenerowanie klipu zajęło sześć minut! A ta cholerna rzecz wyczerpała 2100 kredytów z mojego konta. Czy wyniki są warte tej ceny? Nie, nie, nie! Jak mam to w ogóle wyjaśnić? Po pierwsze, facet ma kutas wielkości konia, coś w stylu… ponad jedenastu cali! Po drugie, jego kutas wbijał się w szczelinę między jej udami zamiast w cipkę! A ta ruda podskakiwała jak pozbawiony życia manekin. Czysta, pieprzona sztuczna inteligencja. Wrzuciłem tę samą prośbę do Wan 2.7 Enhanced, gotowy, by zobaczyć najlepszy ruch po tym, jak rozczarował mnie Flow. To zajęło pięć minut i spełniło obietnicę! Nie było żadnego kutasu wielkości konia rżnącego w powietrze, tylko rudowłosa pochylona nad stołem w kasynie, kutas posuwający jej pochwę i 15 sekund rozkoszy za ułamek ceny. A więc… mamy zwycięzcę, ludzie!
Z gówna nie zrobi się złota
Skoro te dwa mamy już za sobą, pozostają nam tylko narzędzia do edycji obrazów i wideo. Przetestowałem je i spróbowałem naprawić ten filmik z kutasem rżnącym w powietrze. Załączyłem filmik, na którym koleś rżnie przestrzeń między nogami tej laski, i poleciłem okienku poleceń, żeby kazało mu rżnąć jej cipkę zamiast powietrza, i… to nic nie dało! Bo gówna nie wypolerujesz. Kutas nadal ruchał powietrze, a kamera wciąż przybliżała ujęcie na tego potwornego kutasa, który posuwał jak pieprzony idiota. Wypróbowałem też funkcję „Edit Image” na tej anime-lasce z wcześniejszego przykładu i to jakoś zadziałało. Sprawiło, że zaczęła ssać kutasa zamiast jaj, ale wygenerowało jej trzy ręce… więc to jest cholernie dziwne.
Psst… trzymaj się z daleka od tych generatywnych bzdur! Jest zupełnie nowa funkcja. Wciąż jest w fazie beta, więc nikomu nie mów! Nazywa się „Infinite Dream” i wykorzystuje model AI, który właśnie działa, a co 15 sekund możesz licytować, co ona zrobi dalej! Twoja oferta jest porównywana z innymi, a wygrywa ta najwyższa. Jeśli Twoja oferta przegra, otrzymasz zwrot 10 kredytów. To zdecydowanie NAJFajniejsza funkcja ze wszystkich! Złożyłem zwycięską ofertę, w której laska robi salto w tył i pluje w kamerę – i naprawdę to zrobiła! Potem złożyłem ofertę, żeby przełączyć całość w tryb hentai, i to się stało! Nie udało się jednak, kiedy złożyłem ofertę, żeby pojawił się jakiś losowy umięśniony facet i ją uderzył… ona po prostu dalej ujeżdżała kutasa.
Słuchaj, podsumowując, LiveDreams.ai to cholernie potężne narzędzie! Są transparentni, jeśli chodzi o modelki. Możesz przełączać się między nimi i sprawdzać, która z nich jest warta twoich kredytów, a całość przypomina OpenRouter, tyle że w wersji generatywnej dla dorosłych. Jako strona oparta na sztucznej inteligencji, LiveDreams.ai spełniło swoje zadanie. Tylko to się liczy.
Zastrzeżenie: Niniejsza recenzja dotyczy zewnętrznej platformy dla dorosłych opartej na sztucznej inteligencji, przeznaczonej do tworzenia syntetycznych fantazji, fikcyjnych postaci, ilustracji lub obrazów dla dorosłych generowanych przez AI. ThePornDude nie hostuje, nie tworzy, nie generuje, nie rozpowszechnia, nie obsługuje ani nie kontroluje żadnych treści generowanych przez AI, systemów AI ani funkcji platform zewnętrznych. Wszelkie komentarze opierają się wyłącznie na publicznie dostępnych informacjach o platformie oraz na przykładach zastosowań syntetycznych/fantazyjnych. Niniejszy artykuł stanowi komentarz redakcyjny przeznaczony dla osób pełnoletnich (powyżej 18 lat) i może zawierać elementy humoru, parodii lub satyry.