O, spójrzcie, kolejna strona internetowa krzycząca „Najlepszy generator porno oparty na AI”, jakby to było drugie przyjście spermy. Nie jestem zły, ale cała ta sprawa brzmi tandetnie. Wyobraźcie sobie, że otworzyłbym knajpę z burgerami i jako hasło reklamowe użyłbym „Najlepsze burgery na Ziemi”. I tak, sekretnym składnikiem jest sperma i cała masa innych płynów ustrojowych. Ale jeśli uważasz, że to dziwne, to PicGenVid.app wkracza z eleganckimi modelkami i przyciskami ulepszeń, obiecując najlepsze generacje AI i tym podobne, a potem przewijasz w dół i uderza cię najbardziej absurdalna bzdura, jaką kiedykolwiek widziałeś.
Mówię o generowanych przez użytkowników klipach porno z AI, które PicGenVid z dumą prezentuje na swojej stronie głównej. Pierwszą rzeczą, która się pojawia, jest jakiś umięśniony czarny facet, swobodnie spacerujący po tropikalnej plaży z chudą białą dziewczyną, z tym że jego kutas jest większy niż cała jego klatka piersiowa. Nie jest to przesada dla efektu, tylko DOSŁOWNIE większy. To jest… karykaturalnie ogromny! Wlóknie się po piasku jak trzecia noga, która na boku służy za kij baseballowy. Nie, to pieprzona zielona anakonda, która w jakiś sposób przyczepiła się do jego miednicy, z tym że… jest czarna. A dziewczyna? Po prostu się uśmiecha, jakby to była normalna randka, spacerując po plaży.
Co to, kurwa, ma być? To nie jest porno, to jakiś odrzucony hentai z gorączkowego snu, który nie przeszedł selekcji do najgorszej sesji porno wszech czasów. Wygląda to tak, jakby tandetna animacja Flash z 2008 roku połączyła się z najbardziej zdeprawowanymi fantazjami psychopaty z zaburzeniami seksualnymi. Pamiętajcie, że to treść stworzona przez użytkownika! Jak, do diabła, w ogóle można wymyślić coś takiego, nie mówiąc już o napisaniu całego tekstu, żeby to wygenerować? Niektórzy ludzie naprawdę mnie zadziwiają, a to po raz kolejny dowodzi, że nie widziałem jeszcze wszystkiego.
Czy to naprawdę największe osiągnięcie ludzkości?
Wierzcie lub nie, ale te klipy mają swój cel! Nie są tu po to, by zmusić was do oglądania rzeczy, których nie da się zapomnieć… są tu po to, by podsycić waszą deprawację! Oprócz czarnego gościa, którego kutas jest większy niż jego kość udowa, macie tu blondynkę-narciarkę pochyloną w śniegu, z grubymi strumieniami spermy spływającymi po jej zamarzniętych pośladkach, cycatą dziewczynę z anime w różowej koszulce, która wygląda, jakby była gotowa na ostre rżnięcie w swojej sypialni, Japonkę związaną i polaną jak pączek, jakąś laskę uprawiającą jogę, która zostaje całkowicie zniszczona – lista jest długa! Najedź kursorem na dowolną z tych ohyd, a pojawi się wspaniały przycisk „Utwórz podobne”. Co on robi? Zgadłeś! Jedno kliknięcie i możesz stworzyć własną, spersonalizowaną wersję dowolnego klipu z gorączkowego snu, który właśnie oglądasz. Tylko że… wymagane jest członkostwo premium, a ja siedzę tu jak spłukany odrzutek, nie mogąc skorzystać z tej funkcji.
Człowieku… serio! Spójrzcie na nas! Jako gatunek… Nasi przodkowie w tym wieku szturmowali plaże, toczyli wojny, budowali narody, przelewali krew za wolność i przyszłość. Tymczasem mamy rok 2026, a przypadkowi użytkownicy internetu spędzają swój obfity wolny czas na generowaniu klipów AI przedstawiających czarnego faceta z kutasem tak ogromnym, że prawdopodobnie można by go zarejestrować jako pocisk, tylko po to, żebyśmy mogli się masturbować do tej całej absurdalności! Z podboju planety przeszliśmy do tworzenia najbardziej wypalających mózg, hiper-specyficznych treści fetyszowych, jakie można sobie wyobrazić. Do tego się zniżyliśmy. To jest wielkie osiągnięcie ludzkości w erze sztucznej inteligencji. Tego właśnie wszyscy teraz chcą, a ja dosłownie muszę podać wam to głupie gówno na srebrnej tacy. Dosłownie zamieniamy naszą najbardziej zaawansowaną technologię w maszynę, która wypluwa publiczne sceny „cumwalk” i anime-suki z cyckami większymi niż ich głowy.
Czy to szaleństwo ma jakiś koniec? Jestem szczerze rozczarowany naszym pokoleniem… Mieliśmy gwiazdy na wyciągnięcie ręki, a zdecydowaliśmy się stworzyć… cokolwiek to jest. Jedyny problem polega na tym, że… to jest tak cholernie uzależniające! PicGenVid.app sprawia, że wystarczy opisać własną scenę, i bam! Scena porno wygenerowana przez AI powstanie w ciągu kilku minut, zawierająca wszystko, co tylko możesz sobie wyobrazić, tak… nawet łysego gościa z dwiema głowami i czterema penisami penetrującego cycatą, niebinarną kosmitkę, która chętnie eksperymentuje z fetyszem rozrodczym. Cóż… jeśli nie możesz ich pokonać… dołącz do nich!
Międzywymiarowy seks na DMT
I dołączyłem do nich! Pierwszy krok: tekst na obraz! I oczywiście musiałem sprawdzić, na co naprawdę stać to narzędzie AI, więc dosłownie napisałem scenę z tym łysym facetem z czterema penisami i dwiema głowami, o którym wspomniałem wcześniej. Ale kiedy mówię „scena”, mam na myśli SZCZEGÓŁOWĄ scenę. Zajęło to kilka minut, ale udało się! Lśniąca, fioletowoskóra kosmiczna bogini z świecącymi niebieskimi plemiennymi tatuażami i długimi lawendowymi włosami przypominającymi macki, całkowicie niszczona w kosmicznym portalu. Mówiąc dokładniej, jest szeroko rozłożona, a jej nogi rozchylają dwaj identyczni, łysi, umięśnieni kolesie, którzy wyglądają, jakby dla zabawy wycisali na ławeczce czarne dziury. Jeden kutas wbity po same jaja w jej ociekającą cipkę, drugi rozciągający jej odbyt, soki i preejakulat wszędzie, podczas gdy jej ogromne cycki podskakują, a usta wiszą otwarte w czystej rozkoszy ahegao. A jej włosy? Stary, każdy pieprzony pasmo jej włosów to macka z hentai. Gdybym nie wiedział lepiej, pomyślałbym, że ten, kto stworzył ten obrazek, wziął kwas na rave’ie w Gwieździe Śmierci. A nie, czekaj… to ja! To ja jestem tym pieprzonym dziwakiem, który to wszystko wymyślił, więc teraz muszę żyć z konsekwencjami.
Szczerze mówiąc, to nie o to, kurwa, prosiłem… ale… Nie ma żadnego „ale”! To czysta energia przeklętego zwiastuna „Gwiezdnych wojen”, jakby George Lucas miał mokry sen po obejrzeniu zbyt dużej ilości hentai i wstrzyknięciu sobie DMT. Ale myślałeś, że to już wszystko? O nie, kolego… Jest też sekcja „tekst na wideo” do odkrycia! Koncepcja jest taka sama: dostajesz pole na tekst, konfigurowalny format obrazu, rozdzielczość od 480p do 1080p oraz czas trwania, który możesz ustawić na 5 lub 10 sekund. Zgadniesz, co tu wygenerowałem? Absolutnie nic! To funkcja dostępna wyłącznie dla członków premium, więc nie mam tu nic do powiedzenia! Jestem tylko prostakiem z kupą kredytów i bez członkostwa premium.
Więc podczas gdy niektórzy władcy Coom są zbyt zajęci tworzeniem własnych filmików, ja utknąłem tutaj, oglądając ich jak żałosny rogacz, nie mogąc wygenerować własnej międzywymiarowej sceny seksu z łysym kolesiem. Czy jestem rozczarowany? O tak, i to jak! Dosłownie zablokowano mi dostęp przez NIEISTNIEJĄCĄ subskrypcję premium… co to ma być, PicGenVid.app?! Mam kredyty, a mimo to… nie mogę wygenerować ani gówna? Co to za pieprzona manipulacja umysłem?
Wykorzystanie tych kredytów
No dobrze, porozmawiajmy w końcu o kosztach tych kredytów. Po pierwsze, za 9,99 $ dostajesz 200 kredytów. To dokładnie 50 obrazów po 4 kredyty każdy. Albo mniej więcej jeden przyzwoity filmik, jeśli masz szczęście. Kolejny poziom to 800 kredytów za 29,00 $ z 27% zniżką. Ten pakiet pozwala stworzyć 200 obrazów. Albo może 3–10 filmików, w zależności od tego, jak długie i sprośne chcesz, żeby były. Wciąż wydaje się, że płacisz czynsz tylko po to, by oglądać, jak cyfrowe dziwki są rżnięte. A teraz przejdźmy do prawdziwej gratki: 2 000 kredytów za 59,99 $ z ogromną zniżką 40%. Ten pakiet daje ci 500 obrazków. Wystarczy, by wygenerować cały harem, który zostanie zniszczony w każdej pozycji. Wreszcie najwyższy poziom, czyli 10 000 kredytów za 249,99 $ z 50% zniżką. Ten pakiet pozwala wygenerować 2 500 obrazów. Albo cholernie dużo długich filmów w wysokiej jakości.
Aby dokładniej określić koszt: przy cenie 4 kredytów za podstawowy obrazek, szybko je wyczerpujesz, gdy tylko zaczniesz próbować uchwycić to idealne ujęcie, w którym obca istota z mackami zostaje podwójnie wypełniona w zapadającej się mgławicy. Chcesz porządny filmik trwający 10–30 sekund? Pożegnaj się z 40–240 kredytami, oczywiście w zależności od rozdzielczości i długości. Do diabła, satysfakcjonująca sesja z nieprzyzwoitymi dziełami sztucznej inteligencji może tu z łatwością kosztować 30 dolarów, a nawet to jest niską kwotą. Zrób więc z tymi informacjami, co chcesz. Pozostawiam to całkowicie w twoich rękach. A teraz wybacz, pójdę obmyć oczy wodą święconą i nigdy więcej nie spojrzę wstecz na tę recenzję.
Zastrzeżenie: Niniejsza recenzja dotyczy zewnętrznej platformy dla dorosłych opartej na sztucznej inteligencji, przeznaczonej do tworzenia syntetycznych fantazji, fikcyjnych postaci, ilustracji lub obrazów dla dorosłych generowanych przez AI. ThePornDude nie hostuje, nie tworzy, nie generuje, nie rozpowszechnia, nie obsługuje ani nie kontroluje żadnych treści generowanych przez AI, systemów AI ani funkcji platform zewnętrznych. Wszelkie komentarze opierają się wyłącznie na publicznie dostępnych informacjach o platformie oraz na syntetycznych/fantastycznych przykładach zastosowań. Niniejszy artykuł stanowi komentarz redakcyjny przeznaczony dla osób pełnoletnich (powyżej 18 roku życia) i może zawierać elementy humoru, parodii lub satyry.