Oto FancyFrame.ai, przywitajcie się. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak jeden z tych bezbłędnych generatorów obrazów i filmów opartych na sztucznej inteligencji, które sprawiają wrażenie, jakby zaprojektował je ktoś, kto w 2023 roku obciągnął sobie raz, a potem uznał, że sztuczna inteligencja to przyszłość. Całą tę pieprzoną stronę można podsumować dwoma przyciskami: „Generuj obraz na podstawie podpowiedzi” i „Generuj wideo”. Nie ma tu żadnych krzykliwych przykładów, żadnych sprośnych galerii, żadnego demo typu „zobacz, jak ta anime-dziwka zostaje zerżnięta w 4K” – tylko dwa przyciski i modlitwa, żebyś zapłacił za coś, co wygeneruje coś przyzwoitego. Cóż, masz szczęście! To ja będę zajmował się generowaniem, a jeśli wynik będzie spełniał moje standardy, z radością wrzucę was do otchłani piekła AI, żebyście sami generowali swoje sprośności. A jeśli się nie uda? Wtedy zadbam o to, żeby ich jak najmocniej wyruchać.
Słuchaj, widziałem milion takich narzędzi. Całość sprawia wrażenie, jakby została stworzona przez inżynierów, którzy rozumieją inżynierię promptów, ale ani razu nie udało im się zaliczyć. Szczerze mówiąc, spora część z was, którzy to czytacie, nigdy nie zaliczyła. Właśnie dlatego tu jesteście. Ale słuchajcie, skoro FancyFrame.ai zachwyca mnie prostotą, chętnie podejmę ich wyzwanie i zrobię to po swojemu. Nie wiążę z tym jednak wielkich nadziei. W przeszłości przeżyłem traumę z powodu mnóstwa stron z AI i nie mogę tu siedzieć i udawać, że ta robi coś rewolucyjnego albo oferuje ofertę, której nie można przegapić. Więc, FancyFrame, nie bierz tego do siebie – nie nienawidzę gracza, nienawidzę gry, a cóż… teraz jesteś częścią tej gry.
Dwa przyciski i marzenie
Wiesz już, co robić. Dwa przyciski! Dwa pieprzone przyciski! Klikasz przycisk „Generowanie wideo”, a serwis prosi cię o podanie opisu obrazu. Prosta sprawa, prawda? Więc podajmy opis. Ponieważ FancyFrame.ai nie daje żadnych wskazówek, jak zmaksymalizować efekty i zwiększyć szanse na uzyskanie czegoś spójnego, ja to zrobię! Przede wszystkim upewnij się, że twoja prośba jest cholernie szczegółowa! Zła prośba brzmiałaby mniej więcej tak: „dziewczyna stojąca gdzieś na odludziu”, natomiast dobra prośba opisuje skośne oczy, kolor oczu, sposób, w jaki tęczówka się mieni, tło – wszystkie te szczegóły. Twoja prośba powinna mieć co najmniej 150 słów. Następnie FancyFrame.ai poprosi cię o wybranie proporcji obrazu – tutaj możesz improwizować.
Na koniec są „negatywne” opisy, które są opcjonalne, ale pozwalają dodać rzeczy, których nie chcesz widzieć na obrazku, jak dodatkowe kończyny, sześć palców itp. Skończyłem swój opis: energiczna, szalona e-girl w stylu pixie, z różowymi włosami, krótkimi spodenkami i szalonym uśmiechem – cała ta otoczka. Dodałem kilka negatywnych wskazówek, kliknąłem „Generuj” (1 kredyt) i… szczerze mówiąc, wyszło całkiem nieźle. Moja szalona, wróżkowa e-girl była na miejscu – z różowymi włosami, czerwonymi oczami i całą resztą – drapiąca się po głowie jak małpa, czego wcale nie zlecałem, ale hej! Przyjmuję to – nie wyrasta jej trzecia ręka ani nic takiego, więc zachowam się jak grzeczny chłopiec i się zamknę.
Żeby trochę pobawić się obrazkami, wygenerowałem jeszcze kilka. Poświęciłem chwilę na wpisanie podpowiedzi o gotce, MILF-ce ze wsi, a nawet femboyu. Zaskakujące, że wszystkie zostały wygenerowane i wyglądają całkiem przyzwoicie. Mają ten kreskówkowy klimat, jakby ktoś zrobił zdjęcie i zmienił nasycenie na 200%. Ale hej, przynajmniej mamy coś, do czego można się masturbować, prawda? To się tutaj liczy.
Wygląda na to, że FancyFrame dotrzymało umowy, jeśli chodzi o generowanie obrazów. To narzędzie jest proste w obsłudze, a wystarczy kilka kliknięć, by w mgnieniu oka uzyskać wygenerowane obrazy. Na wygenerowanie każdego obrazu czekałem zaledwie 10 sekund, a to jest zajebiste. Słuchajcie, to narzędzie jest w porządku, jeśli wiecie, jak z niego prawidłowo korzystać, ale teraz nadchodzi danie główne. Musimy wykorzystać te obrazy w segmencie generowania filmów i jestem trochę, kurwa, zdenerwowany. A co, jeśli je zepsuje? A co, jeśli staną się dla mnie nie do podniecenia? Tyle pytań… Cóż, czas się w to zagłębić.
Manic Pixie Girl zamieniła się w dyszącego psa
Najpierw wrzuciłem moją maniakalną, wróżkową e-dziewczynę do zakładki generowania filmów i bum! Kolejne okienko z poleceniem. Ale tym razem możesz wybierać spośród gotowych tagów albo wpisać własne, jeśli chcesz. Zacznijmy od gotowych tagów. Są one uporządkowane według dziwnej hierarchii. Najpierw mamy zakładkę dla początkujących, zawierającą gotowe podpowiedzi dotyczące takich rzeczy jak miny typu „ahega”, pieszczoty piersi, wyraz szoku, orgazm, całowanie, policzek – cała ta otoczka. Następnie jest zakładka „gardło”, w której znajdują się gotowe podpowiedzi dotyczące głębokiego gardła, rżnięcia w twarz, lodzika na sucho, wkładania w policzek (cokolwiek to znaczy) – rozumiesz o co chodzi.
Oczywiście następna jest zakładka „Różne”, a tu znajdziesz presety takie jak: ręce w majtkach, odsłonięcie dildo, mleko tryskające z sutków, creampie, sperma w ustach – cała ta gama. Na koniec mamy ustawienia akcji, które zawierają wszystko – od pozycji na pieska z wejściem od tyłu po szablony samodzielnego fistingowania odbytu. Uff, to była całkiem długa lista. Ale pytanie brzmi: czy spełniają one oczekiwania? Czy wygenerują coś, co sprawi, że zmoczę spodnie i schowam się pod kołdrą? Cóż, wypróbowałem preset z miną ahegao i kliknąłem przycisk „Dalej”. Następnie kliknąłem „Wykonaj zadanie” za 30 kredytów, a program poinformował mnie, żebym poczekał około 15 minut, aż wszystko się wygeneruje.
Dziesięć sekund później generowanie się zakończyło, z tym że… Nie było żadnego wideo! Tylko zdjęcie mojej szalonej wymarzonej dziwki z przyciskiem odtwarzania wideo wyszarzonym… wow. No cóż, naturalnie straciłem 30 kredytów, ale i tak kliknąłem „wygeneruj ponownie”. Tym razem trwało to pięć minut, a drugie wideo z jakiegoś powodu znów się przetwarzało – no cóż. Wygenerowany filmik to sześć sekund, na których biedna dziewczyna ciągle wystawia język, dysząc, jakby właśnie biegła za piłką tenisową. Jedną ręką przeczesuje włosy, ma wielki, głupi uśmiech, a oczy ma na wpół przewrócone, jakby bardzo się starała wyglądać na upojoną seksem, ale zapomniała, jak to się robi.
Stary, widziałem więcej seksualnej energii u Roomby wpadającej na meble. To? To nie to, szefie. Zaraz po tej nieudanej potworności spróbowałem jeszcze raz. Wrzuciłem szablon z zarysu „obciąganie” i wygenerowałem to gówno. To zajęło trochę czasu, na pewno ponad dwadzieścia pięć minut, ale żadnego pieprzonego filmiku nie wygenerowano. Utknęło w przetwarzaniu i w tym tempie wygenerowanie filmiku mogłoby zająć cały pieprzony dzień. Ale nie mam aż tyle czasu!
Nie spodziewałem się gówna, a dostałem gówno
Słuchaj, w sumie nie jestem ani rozczarowany, ani zaskoczony.
Nie miałem żadnych oczekiwań, a FancyFrame.ai dostarczyło mi niedopracowany filmik z ahegao, który nawet nie był ahegao, oraz kilka solidnych obrazków, które każda komercyjna sztuczna inteligencja mogłaby wygenerować lepiej. Podsumowując, to gówno nie jest warte swojej ceny. Skoro mowa o pieniądzach, pakiet startowy kosztuje 10 dolarów i daje 200 kredytów do wykorzystania. To może być albo 200 obrazków, albo sześć filmików, które mogą, ale nie muszą być gotowe, zanim umrzesz ze starości. Moim zdaniem to nie jest świetna oferta.
Słuchaj, spędziłem tu trochę czasu i nie jestem z tego zbyt zadowolony. W tej chwili każde narzędzie AI, które trafia na rynek, automatycznie ma wady, a za to wszystko trzeba zapłacić. Osobiście nie zapłaciłbym ani grosza za to gówno, ale hej, to już twoja sprawa. Bóg jeden wie, ile takich serwisów opartych na sztucznej inteligencji, jak FancyFrame.ai, zapuka do moich drzwi w przyszłości, a na razie nie udało mi się znaleźć nawet kilku dobrych. No i proszę, to wszystko, co musicie wiedzieć o tej skądinąd prostej stronie, która wymaga od was jedynie kilku kliknięć i napisania tekstu. Przyznaję im punkty za prostotę, ale jeśli chodzi o efekt końcowy? Ooof, to była katastrofa. Cóż, raz się wygrywa, raz przegrywa – po prostu trzymaj się generowania obrazków, a wszystko będzie w porządku.
Zastrzeżenie: Niniejsza recenzja dotyczy zewnętrznej platformy dla dorosłych opartej na sztucznej inteligencji, przeznaczonej do tworzenia syntetycznych scen fantasy, fikcyjnych postaci, ilustracji lub obrazów dla dorosłych generowanych przez AI. ThePornDude nie hostuje, nie tworzy, nie generuje, nie rozpowszechnia, nie obsługuje ani nie kontroluje żadnych treści generowanych przez AI, systemów AI ani funkcji platform zewnętrznych. Wszelkie komentarze opierają się wyłącznie na publicznie dostępnych informacjach o platformie oraz na syntetycznych/fantastycznych przykładach zastosowań. Niniejszy artykuł stanowi komentarz redakcyjny przeznaczony dla osób pełnoletnich (powyżej 18 lat) i może zawierać elementy humoru, parodii lub satyry.