Bonbon.ai – mały smakołyk owinięty w folię i syntetyczne sztuczne inteligencje, które swoimi modelami AI zmarnują ci godziny czasu, energii i produktywności… chwileczkę, to nie ten scenariusz! Byłem już wcześniej na Bonbon.ai. Przeszedłem już przez cały ten cyrk… tym razem nie będziemy rozmawiać ani przeglądać tej strony. Zamiast tego mam małe opakowanie, na którym widnieje sekcja „Generuj”, i zamierzałem nasączyć je moją spermą oraz moimi okropnymi umiejętnościami tworzenia promptów. Mało znany fakt o mnie: gardzę generowaniem porno przez AI. Cóż, „nie znoszę” to mocne słowo. Po prostu nie pokładam wielkich nadziei w generatorach AI w internecie. Nie wtedy, gdy muszę siedzieć w jednym miejscu, opisywać idealną fantazję, a generator wszystko to spieprza jak mem z 2016 roku, tworząc wyniki, które dorównują głównemu feedowi r/Creepypasta.
I nie zrozumcie mnie źle, nie zaliczam generatora Bonbon do tej grupy. Jeszcze nie. Najpierw muszę przetestować to gówno i zobaczyć, o co w tym wszystkim chodzi. Jeśli będzie choć trochę przypominało grafiki promocyjne ich modeli AI, to nie będziemy mieli żadnych problemów. Jednak do dziś nigdy nie udało mi się „udusić kurczaka” tak, by wypluł złotą ślinę, podczas przeglądania syntetycznych tyłków w bardzo przewidywalnej scenie porno. Czy Bonbon.ai będzie pierwszym, który złamie tę nieszczęsną klątwę rzuconą na mojego kutasa? A może pozostawi tylko kolejną bliznę, gdy lubrykant wyschnie, a krew zacznie znów napływać do mojego mózgu? Czas i skrupulatne testy pokażą. Cóż, wystrzelono już pistolet startowy, a moje palce suną po klawiaturze, jakby to był tor wyścigowy.
Dwa sposoby, jeden błąd
A więc sekcja generowania? Właściwie są dwie. Pierwszą, którą zgłębię, jest zakładka „Utwórz obraz”. Ta działa według bardzo przewidywalnego schematu. Zasadniczo masz pole wprowadzania polecenia i kilka opcji, którymi możesz się pobawić. Jednak zasada działania jest prosta: Opisujesz swoją niegrzeczną fantazję w polu tekstowym, klikasz tę małą ikonkę cukierka i obserwujesz, jak dzieje się magia. Ale… a co z dodatkowymi opcjami? Cóż, cieszę się, że o to pytasz. Pozwalają one wybrać jedną z wielu postaci generowanych przez AI, oferowanych przez Bonbon.ai, lub tych, które sam stworzyłeś za pomocą ich platformy. Pomyśl o nich jak o gwiazdach porno, które możesz obsadzić w swojej sprośnej scenie. Następnie jest kwestia proporcji obrazu. Możesz z nimi eksperymentować, aż znajdziesz idealną siatkę dla swojego obszaru roboczego. Po proporcjach obrazu pojawia się menu wariantów, w którym zasadniczo wybierasz, ile obrazów tej samej sceny chcesz wygenerować. Następnie możesz wybrać jakość obrazu, która domyślnie jest ustawiona na „Podstawową” i można ją poprawić do poziomu „Wysokiej” lub „Najlepszej” tylko dzięki możliwościom subskrypcji premium. Na koniec możesz pobawić się stylem, który może być „Realistyczny” lub „Anime”.
W moich testach najpierw wykorzystam jedną z gotowych postaci, a kiedy już z nią skończę, wyrzucę ją jak zużytą prezerwatywę i wygeneruję kolejną sekwencję obrazów bez gotowego szablonu ani postaci. Bez dalszych wstępów przedstawiam wam… moje pierwsze dzieło! Wykorzystałem jedną z oryginalnych postaci Bonbon, Annę: alternatywną dziewczynę o różowych włosach, w pończochach kabaretkowych. Następnie dostosowałem pozostałe ustawienia do własnych upodobań i opisałem scenę, w której klęczy nago, patrząc w górę w stronę kamery. Efekt? Odjazdowe… z wyjątkiem jednego małego szczegółu, który wymknął się jak napalony szczur. Anna patrzyła w górę, z oczami spragnionymi kutasa, zupełnie naga… absolutna perfekcja. A potem… z dołu ekranu pojawia się przypadkowa ręka trzymająca lustrzankę cyfrową. Hm… dlaczego? Nigdy nie prosiłem o ten rekwizyt. Ale on wciąż tam jest…
Mniej niż zadowalające
Niemniej jednak kontynuowałem marsz niczym napalony apostoł zmierzający ku nowej, nieodkrytej krainie. Tym razem zrobiłem to, co obiecałem: stworzyłem obraz bez użycia żadnej z gotowych postaci. Nie będę kłamać, włożyłem w to krew, pot i łzy! Najpierw opisałem postać, w najdrobniejszych szczegółach: blondynka z piegami, opadającymi powiekami, która wygląda, jakby nie spała ani jednej godziny, bo jest zbyt zajęta myśleniem o kutasach. Oczywiście, jeśli chodzi o scenę, opisałem, jak obciąga kutasa w formacie POV. Całkiem proste, prawda? Masz cholerną rację! Bonbon.ai poradziło sobie z tym jak mistrz, który potrafi głęboko przełykać słowa! Wygenerowany obraz jest fenomenalny! Tym razem żadnych zbędnych rekwizytów. Tylko blondynka z piegami i kutasem w ustach, patrząca na ciebie tak, jakby wysysała twoją duszę przez penisa. A mimo wszystko mam tu tylko jedną sugestię dla Bonbon: dodajcie negatywne polecenia! Oni wiedzą, dlaczego.
Następna rzecz pojawia się jak dziwka w barze po 21:00 w sobotę – jest to menu generatora wideo. Działa ono w bardzo podobny sposób jak generator obrazów. Wpisz swoją prośbę w polu polecenia. Wybierz czas trwania (5 sekund lub 10 sekund) oraz rozdzielczość (720p lub 1080p), a potem obserwuj, jak Bonbon.ai działa swoją magią. Aha, jest jeszcze jedna rzecz, którą możesz zrobić: dodać dowolny z wcześniej wygenerowanych obrazów i przekształcić go w film. Oczywiście pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, było dodanie pani Blondynki z piegami i twarzą przypominającą kutas jako obrazu, który chcę ożywić, ustawienie wszystkich pozostałych parametrów na maksimum oraz opisanie filmiku niczym sprośny świadek na planie porno. Na zdjęciu ona już go obciąga, więc opisałem tylko, jak robi to szybciej i porusza głową w górę-w dół. Widzisz? Nic specjalnego.
To, co dostarczyło Bonbon.ai, jest jednak wyjątkowe… od czego tu w ogóle zacząć? Po pierwsze, na filmiku ona go nie ssała… całowała go jak partnerka na balu maturalnym, która nigdy wcześniej nie dotknęła ust… po prostu dziwnie go muskała, a jej twarz opadała. Wygląda to bardziej, jakby dmuchała w niego powietrze, a nie robiła loda. Jej głowa w ogóle się nie porusza… naprawdę wcale. A cały ten filmik to katastrofa. Zupełnie nie to, o co prosiłem. Więc… czy Bonbon jest gotowa na zemstę? Bo sztuczna inteligencja nie pozwala wygenerować filmiku bez wybrania obrazka jako źródła. Pamiętasz Annę? Tę różowowłosą dziwkę z wcześniejszego filmiku? Tę, gdzie facet trzymał w ręku lustrzankę? Tak, właśnie ta… Sprawiłem, że chwyciła aparat, wyrzuciła go, a zamiast tego zaczęła głaskać jego kutasa. Tak, żałuję, że to zrobiłem… Zaczęło się świetnie. Chwyciła aparat, rzuciła go, potem pojawił się kutas, który miał DWIE szczeliny do sikania… a potem znikąd pojawił się kolejny aparat, jakby Anna była pieprzoną Houdini… ten też wyrzuciła… To kompletny bałagan! Właśnie to próbuję przekazać!
Ile cukierków?
A teraz wielka niespodzianka: ile to kosztowało?! Cóż, każdy filmik przy maksymalnych ustawieniach jakości kosztował mnie 150 kredytów/opakowań cukierków porno. Jeśli wybierzesz najniższą jakość i najkrótszy czas trwania, to jeden filmik będzie Cię kosztował 50 opakowań. Jeśli chodzi o zdjęcia, są one znacznie tańsze. Pojedyncze zdjęcie w najlepszej możliwej jakości z przykładową postacią kosztuje 4 opakowania. Przy najniższych ustawieniach? Jakieś 2. Jeśli nie używasz postaci, to przy najniższych ustawieniach to 1 opakowanie. To za dużo słów. Skupmy się raczej na tym, jak zdobyć te opakowania grzechu. Widzisz, 1 tys. takich opakowań/bonbonów kosztuje 10 dolarów, co jest więcej niż wystarczające, by wygenerować ogromną ilość nieprzyzwoitości. A kolejne poziomy są jeszcze wyższe.
Ogólnie rzecz biorąc, po wygenerowaniu całej tej nieprzyzwoitości mogę powiedzieć, że niektóre jej aspekty naprawdę mi się podobały. Obrazy są zdecydowanie w porządku, ale przydałoby się menu zaawansowanych ustawień. A filmy? Rany… nawet nie zbliżają się do spełnienia fantazji, którą miałem w głowie. W tym momencie wydaje mi się, że Bonbon powinien wprowadzić gotowe szablony, aby ułatwić życie, ponieważ wszystkie opisane wyniki okazały się kompletną porażką.
Zastrzeżenie: Niniejsza recenzja dotyczy zewnętrznej platformy dla dorosłych opartej na sztucznej inteligencji, przeznaczonej do tworzenia syntetycznych fantazji, fikcyjnych postaci, ilustracji lub obrazów dla dorosłych generowanych przez AI. ThePornDude nie hostuje, nie tworzy, nie generuje, nie rozpowszechnia, nie obsługuje ani nie kontroluje żadnych treści generowanych przez AI, systemów AI ani funkcji platform zewnętrznych. Wszelkie komentarze opierają się wyłącznie na publicznie dostępnych informacjach o platformie oraz na syntetycznych/fantazyjnych przykładach zastosowań. Niniejszy artykuł stanowi komentarz redakcyjny przeznaczony dla osób pełnoletnich w wieku powyżej 18 lat i może zawierać elementy humoru, parodii lub satyry.