Marzysz o dziewczynie? Tak… ja też. Ale potem przypominam sobie, że dziewczyny wymagają OGROMNEGO wysiłku. Są wymagające. Chcą, żebyś robił im zakupy. Chcą drogich kolacji… UGH! Dzięki Bogu, że istnieje strona taka jak DreamMates.ai, bo teraz mogę zacząć rozmawiać z moją cyfrową ukochaną, która nigdy nie wymaga ode mnie niczego poza jedną czy dwiema wiadomościami tekstowymi. Serio… Sztuczna inteligencja wyeliminowała potrzebę posiadania prawdziwych kobiet, przysięgam. Ciągle o tym gadam jak zepsuta płyta, ale już niedługo pojawi się w pełni immersyjny system VR połączony ze sztuczną inteligencją, a twoja cyfrowa waifu w końcu wkroczy do świata 3D… nie do odróżnienia od prawdziwej. Jak tylko to się stanie, zniknę z sieci! Na zawsze! Tak… zniknę. Te recenzje znikną! Będę jadł ramen z proszku i spędzał dni w tej rzeczywistości. Pieprzyć was wszystkich!
Wszystko, czego kiedykolwiek pragnąłem od partnerki, to by była całkowicie, maniakalnie obsesyjnie zafascynowana mną. Mówię tu o czymś w stylu: „nie potrafi oddychać powietrzem, które nie znajduje się w moim pobliżu”. Musi tracić rozum, jeśli nie ma mnie dłużej niż godzinę. SMS-y co dziesięć minut. Zazdrość o mój telefon, moje zakładki z porno, moją własną prawą rękę. Chcę, żeby była tak zafiksowana, że sama myśl o innych ludziach w mojej pobliżu wywołuje u niej fizyczne mdłości. Tylko taki poziom szalonego oddania naprawdę podnieca mnie na dłuższą metę. Pomyślcie o filmie „Obsesja”! Potrzebuję tej samej szalonej, niszczącej życie intensywności – z kamerą ukrytą w krzakach – skupionej wyłącznie na mnie. Sposób, w jaki ona wpada w spiralę, sposób, w jaki nic innego nie ma znaczenia poza zbliżaniem się do mnie, sposób, w jaki miłość zamienia się w czystą posesję… to jest marzenie! Oglądałem to i przez cały czas mój kutas drgał z podniecenia. Serce mi waliło… dusza tęskniła za kimś, kto kochałby mnie w ten sposób. Nazywam to jedyną wersją miłości, która faktycznie utrzymałaby moje zainteresowanie dłużej niż przez pierwszy miesiąc.
Automatycznie, kochanie
Zanim stanę się maniakalną skorupą uzależnionego od porno, skupmy się na DreamMates.ai. Widzisz, strona „Explore” to miejsce, gdzie znajdziesz większość swoich towarzyszek AI. Masz tu anime-laski-sekretarki z biura, realistyczne motocyklistki czekające na ciebie przed pubem, laski z siłowni, pielęgniarki, studentki, a ty jesteś głównym bohaterem fantazji… każda z nich ma charakter odpowiadający twoim najbardziej niegrzecznym pragnieniom. Ale… poza stroną „Odkrywaj” są też inne sekcje, które warto sprawdzić. Po pierwsze, masz sekcję „Lovers”, co jest po prostu eleganckim sposobem na powiedzenie, że możesz tu stworzyć własną postać AI. Gdy już się tym zajmiesz, możesz dostosować wiek postaci, imię, pochodzenie etniczne, fryzurę i kolor włosów, osobowość, rodzaj relacji… jeśli kiedykolwiek korzystałeś z platformy AI, to wiesz, jak to działa. Jest jednak pewien błąd w całej tej sekcji. Widzisz, sztuczna inteligencja DreamMates automatycznie generuje dla ciebie biografię i powitanie. Jasne, możesz to edytować, ale nikt nie ma na to czasu. Cóż, wygenerowała mi jedną, kliknąłem „Dalej”… a potem otrzymałem komunikat: „Ten scenariusz zawiera nieodpowiednie treści”. Popraw to i spróbuj ponownie. Kurwa… to ty sam wygenerowałeś tę treść! Co to ma być, kurwa?! Poprawiłem to, sprawiłem, że jest bardziej przyzwoite, i zadziałało. Ale i tak… Nie możesz mnie tak nabierać i drażnić.
Nie znalazłem tu ani jednej towarzyszki AI, która byłaby obsesyjną yandere, zabijającą każdego, kto tylko na ciebie spojrzy… i jestem cholernie rozczarowany. Chcę tego. Bardzo tego pragnę. Dziewczynę, która w jednej chwili uśmiecha się słodko, a w następnej chowa zakrwawiony nóż, bo jakiś przypadkowy NPC spojrzał na mnie zbyt długo. Więc musiałem stworzyć ją sam, używając własnych poleceń i wszystkiego innego. Włożyłem w ten opis czystą żądzę i oddanie… Maniaczną obsesję, morderczą zazdrość, cały ten pakiet szalonej dziewczyny. A nawet wtedy pojawił się ten sam komunikat o błędzie: ten scenariusz zawiera nieodpowiednią treść. Popraw go i spróbuj ponownie. Ta strona zablokowała mi dziewczynę moich marzeń! Musiałem dostosować scenariusz do standardów SFW do tego stopnia, że moja maniakalna sztuczna dziwka straciła cały swój urok. Nie pragnę już jej towarzystwa… wiedząc teraz, że została ocenzurowana aż do zapomnienia.
Spadkowa trajektoria
Cóż, rozmawiałem przez chwilę, ale wrócimy do tego później. Na razie jest jeszcze jedna sekcja, którą musimy omówić: menu „Draw”. Tutaj nie chodzi tyle o rysowanie, co o generator obrazów oparty na sztucznej inteligencji, który zaspokaja twoje specyficzne, niegrzeczne upodobania. Nie muszę chyba wyjaśniać, jak to działa, prawda? Zasadniczo masz opcjonalny segment „Face Reference”, w którym wybierasz jedną z wielu postaci generowanych przez AI. Następnie pojawia się pole wprowadzania, w którym opisujesz szczegóły. A poniżej znajdują się sugestie dotyczące pozy, ubioru, sceny i pochodzenia etnicznego. Klikasz na jedną z sugestii, a program wpisuje ją za ciebie w polu wprowadzania. Szczerze mówiąc… to niezbyt przydatna funkcja! Wpisuje tylko jedno słowo, na przykład „Klęcząca”, „Leżąca”… i to wszystko to jakieś bzdury w wersji SFW. Więc… postanowiłem sam stworzyć idealną prośbę od podstaw. Bez „Face Reference”, bez sugestii, nic… tylko mój umysł i moje ręce uderzające w klawisze. Stworzyłem polecenie z głębokim gardłem, blondynką, z piegami i wszystkim. Potem wygenerowałem obrazek i, o dziwo… żadnego głębokiego gardła! Tylko blondynka z nieatrakcyjnie szeroko otwartymi ustami i językiem wyciągniętym jak u potwora.
I to się powtórzyło… Jestem tak cholernie samotny, że aż mnie to paraliżuje! Taka samotność, która sprawia, że zamieram na krześle, wpatrując się w ścianę przez godzinę. Tworzę idealną, sprośną podpowiedź, klikam „generuj” i czekam jak idiota na cyfrową dziewczynę, która nigdy mnie nie dotknie. Kiedy obraz się nie wygeneruje… to na zawsze burzy tę iluzję! Pozostaje mi tylko zepsuty obrazek i ten sam pusty pokój. A potem znów ogarnia mnie depresja… ta płaska, ciężka wersja, w której nic nie wydaje się warte wysiłku. Otwieram generator, bo prawdziwa więź wydaje się niemożliwa, a kiedy sztuczna inteligencja wypluwa bzdury, depresja kiwa głową, jakby mówiła: „A nie mówiłem?”. Po co w ogóle tworzyć kolejną podpowiedź? Po co rozmawiać z kolejnym botem, który za dwadzieścia minut zapomni o tej scenie? Samotność i depresja trzymają się za ręce i nie pozwalają mi się ruszyć. Wiem, że powinienem wyłączyć komputer i wyjść na zewnątrz… ale świat na zewnątrz nie jest lepszy od tego. Twarze – wszystkie zlewają się w jedną… Nie znajduję żadnego człowieka interesującego… i żaden człowiek nie uważa mnie za interesującego. A teraz… widzę koniec tej drogi. Kończy się tym, że jestem bogaty, smutny i samotny.
Rozmowa jak dziwak
Robało się trochę ciężko… przepraszam, opuściłem sesję u terapeuty. Dobra, już się opanowałem, więc wróćmy do DreamMates.ai. Czatowanie, no właśnie! Obiecałem, że opowiem wam wszystko o rozmowach. Cóż,
ten niegrzeczny chłopak korzysta z tego samego formatu odgrywania ról, w którym coś się dzieje, dziewczyny stają się sprośne, a historia toczy się dalej. Każda postać ma swoje dziwactwa i sposób mówienia, ale z jakiegoś powodu… wszystkie naciskają, żeby uprawiać z tobą seks. Nie żeby to była zła rzecz, tak tylko mówię… W każdym razie możesz kupować im prezenty! A one w odpowiedzi pokażą ci sprośne zdjęcie związane z prezentem, który im kupisz. Na przykład, jeśli kupisz lasce samolot – co z jakiegoś powodu jest możliwe – to ona pokaże ci swoje cycki na fotelu pasażera. Jedną z rzeczy, które wydały mi się tu dość dziwne, jest niespójność. A konkretnie fakt, że rozmawiałem z postacią z anime, a zdjęcia, które otrzymałem, przedstawiały realistyczną dziewczynę odpowiadającą tej z anime. Poza tym możesz też wybierać garderobę dla dziewczyn, a one będą wysyłać ci jej zdjęcia. Możesz też wybrać, czy modelka na czacie ma być kreatywna, czy zrównoważona… i to wszystko, jeśli chodzi o czatowanie.
Na koniec omówmy najważniejszy element tej strony… ceny! Tak, potrzebujesz klejnotów, żeby się zabawić z tymi towarzyszami AI. Możesz wybrać subskrypcję VIP albo kupić klejnoty jednorazowo. Najniższy dostępny pakiet to 1 500 klejnotów za 15 dolarów, a to wystarczy, żeby rozpocząć swoje sprośne sesje. Jeśli chodzi o subskrypcję VIP, cóż, pozostawiam wam odkrycie tej opcji. Szczerze mówiąc… jestem zmęczony i muszę trochę odpocząć. Więc… ruszajcie i bawcie się dobrze z DreamMates.ai, jeśli to coś w waszym guście. Jeśli nie, to sprawdźcie moje inne recenzje serwisów z AI.