O rany… czy to nie jest powrót do przeszłości? SexAndFunForum.info, w skrócie SAFF. Nie wiem, kiedy dokładnie powstało to forum, ale założę się, że było to dwadzieścia lat temu, i, co zaskakujące… do dziś ma aktywną i ledwo prosperującą społeczność. Cóż, na SAFF z łatwością znajdziesz użytkowników, którzy dzielą się pornografią od 2010 roku, mnóstwo osobistych opinii i niszowych dyskusji, a także wątek poświęcony praktycznie każdemu znanemu fetyszowi, do którego użytkownicy dodają swoje wpisy, kiedy tylko mają na to ochotę. Chcę przez to powiedzieć, że ta strona jest jednym z tych oldschoolowych forów, którym jakoś udało się utrzymać przy życiu wyłącznie dzięki sile woli i niczym więcej. Ale… bardzo powoli umiera. Najnowsze posty w wątku powitalnym pochodzą sprzed trzech miesięcy… co oznacza, że nowi użytkownicy nie dołączają.
Brak empatii w społeczeństwie jest naprawdę niepokojący. Ci sami ludzie, którzy nie rejestrują się na SAFF, to ci sami, którzy przepchnęliby się przed osobą niepełnosprawną w kolejce i powiedzieli jej, żeby się odpierdoliła. Patrzę, jak stare wątki leżą tam, zbierając cyfrowy kurz, podczas gdy reszta internetu pędzi obok, jakby całe forum poruszało się zbyt ostrożnie jak na ich gust. Kultura forum kiedyś oznaczała czekanie na swoją kolej, czytanie przypiętych postów i nie zbaczanie z tematu tylko dlatego, że się spóźniłeś. A teraz? Nie widzę, żeby cokolwiek działo się na tych forach. To jak jedno wielkie opuszczone miasto porno, które kiedyś tu było. Ludzie, którzy kiedyś byli napaleni. I społeczność, która kiedyś kwitła. Nie zrozum mnie źle, jest tu garstka osób, które wciąż coś piszą, desperacko próbując utrzymać forum przy życiu… ale to już nie to, szefie.
Fora na każdy temat!
Szczerze mówiąc, to wielka szkoda, że ludzie nie tłumnie odwiedzają SAFF. Przecież mają tam podforum praktycznie na każdy możliwy temat, seksualny czy nie. Chcesz się trochę pośmiać? Zajrzyj do sekcji klubu komediowego. Chcesz się pochwalić albo posłuchać, jak inni się chwalą? Masz sekcję z gratulacjami i osobistymi osiągnięciami. Losowe, bezsensowne przekomarzanie się? Podforum „Crazy Talk” załatwi sprawę. Fitness, ćwiczenia i dobre samopoczucie? Gry i quizy? Gadżety i technologia? Porady dotyczące oszczędzania i gratisy? Prywatne wyprzedaże? Dyskusje o sporcie? Tutaj mają dosłownie wszystko! Możesz być kompletnym dziwakiem i nadal znaleźć na tym forum coś, o czym z pasją będziesz mógł porozmawiać. Ale co najważniejsze, są tu wątki dla każdego zboczeńca pod słońcem! Wszystko, co dotyczy bondage’u? Łącznie z filmikami, galeriami, dyskusjami, poradami – wszystko, co tylko chcesz? To wszystko jest tutaj. Filmy porno w 3D?
Są ludzie, którzy piszą w tej sekcji. Cholera, jest całe podforum o nazwie „Anomalie i dziwacy seksualni”, na którym można znaleźć pornografię z udziałem osób po amputacjach, osób na wózkach inwalidzkich, a nawet koncepcji seksualnych, o których naprawdę nie mogę tutaj mówić. No i oczywiście są podfora takie jak BBW, BBC, CFNM, Erotyka, Seks po pijaku, Hentai, Gej. Czy naprawdę muszę je wszystkie wymieniać? Jak już mówiłem: jeśli istnieje jakieś zboczenie lub fetysz, to prawdopodobnie znajdziesz je na tym forum. Nie przesadzam! Jest tam cała sekcja poświęcona dyskusjom i filmikom o dominacji z wykorzystaniem scatu. Więc uwierzcie mi, gdy mówię: SAFF ma każdą perwersyjną fantazję i koszmar, jaki tylko możecie sobie wyobrazić.
Tęsknię za czasami, kiedy takie fora były prawdziwą kopalnią złota do zgłębiania swoich fetyszy i perwersji. Kiedyś istniały naprawdę DUŻE społeczności. Dzieliliśmy się wskazówkami i trikami, rozmawialiśmy o bezpieczeństwie, a czasami, choć rzadko… spotykaliśmy się na piwo w prawdziwym życiu! Można było zadać pytanie o napięcie liny lub opiekę po sesji i dostać pięć różnych odpowiedzi od osób, które faktycznie tego próbowały, zamiast farmy linków i botów. Kultura forów w tamtych czasach oznaczała, że rozmowa toczyła się 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Teraz te same fora są w połowie puste, podczas gdy wszyscy inni przewijają je w poszukiwaniu kolejnego natychmiastowego hitu. Wymieniłbym sto cichych, współczesnych sekcji komentarzy na jeden głośny, chaotyczny, lekko podchmielony wątek, który wciąż pamiętałby twoją nazwę użytkownika z 2012 roku. Oddałbym moją potencjalną przyszłą żonę, pierworodne dziecko i nerkę, gdyby to oznaczało, że forum takie jak SexAndFunForum organizuje kolejne wydarzenie lub spotkanie. Ach… tęsknię za tamtymi czasami.
Seks i porady od prawdziwych ludzi
Poza tym wszystkim, czego jeszcze można się tu spodziewać? Pozostałości minionej epoki? Cóż… Nie jest aż tak martwo. Wciąż są użytkownicy publikujący dowcipy w sekcji „klub komediowy”… raz na dwa tygodnie lub raz w miesiącu. Są też osoby, które wciąż przeglądają stare posty, prosząc o dalsze porady w nawiązaniu do komentarza, który ktoś zostawił dziesięć lub więcej lat temu. I oczywiście wciąż są tu ludzie publikujący porno! Nie na każdym podforum, oczywiście, ale niektóre z nich, jak np. porno 3D, wciąż tętnią życiem, a użytkownicy dzielą się linkami do pobrania mocnych klipów i filmów dla dorosłych. Nadal trzeba zdobyć pewną reputację na forum, aby móc prosić o konkretne treści lub materiały multimedialne. Zazwyczaj wystarczy opublikować dwadzieścia pięć postów, w których dzieli się czymś przydatnym dla społeczności. No i oczywiście istnieje ekskluzywna sekcja platynowa, do której dostęp wymaga statusu użytkownika VIP na tym forum.
Na forach takie sekcje to miejsca, gdzie spotykają się najfajniejsi użytkownicy i dzielą się materiałami, do których zwykli użytkownicy nie mają dostępu – mogą tylko zerknąć z zewnątrz. Chodzi mi o to, że funkcja forum nigdy nie zniknęła. Jedynym problemem jest to, że z każdym dniem ludzie coraz bardziej oddalają się od kultury forów. W dzisiejszych czasach ludzie doświadczają krótkich zastrzyków dopaminy dzięki MNÓSTWU aplikacji społecznościowych, a fora po prostu nie są w stanie konkurować ani zaspokoić tego zapotrzebowania. Głównie dlatego, że na forach można znaleźć prawdziwe, obszerne porady, które nie są przygotowane wyłącznie dla rozrywki. Istnieją one po prostu jako forma więzi międzyludzkiej.
W dzisiejszym internecie wszystko stało się sfabrykowane. Widzę ludzi na ulicy noszących maski i udających, że dorównują influencerom i ich wizerunkom w mediach społecznościowych. Ludzi dzielących się dezinformacją, którą usłyszeli na TikToku, nie mając z tym żadnego doświadczenia… Kiedyś tak nie było! Przyznaję. Nie byłem zbyt aktywny na forach pornograficznych, ale często bywałem na forach klubów motoryzacyjnych… a tam znajdowały się szczegółowe informacje i poradniki od PRAWDZIWYCH użytkowników na temat tego, jak naprawić i zmodyfikować własny pojazd… Rzeczy, za które teraz PŁACISZ ZA DUŻO. Te stare fora przypominały poplamiony smarem zeszyt, przekazywany z rąk do rąk. Zadawałeś pytanie o zacinający się korpus przepustnicy, a trzy różne osoby odpowiadały, podając rzeczywiste wartości momentu obrotowego i zdjęcia własnego stanowiska warsztatowego, zamiast trzydziestosekundowego klipu z dramatyczną muzyką. Teraz te same informacje są ukryte za paywallem albo zamienione w treści, które istnieją tylko po to, by generować zaangażowanie. To naprawdę smutne… ale nic nie mogę na to poradzić.
Dziura w moim sercu
Zakończmy to z przytupem! Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, ile osób odwiedza to forum co miesiąc, ale wierzę, że wciąż jest tu jakieś dziesięć tysięcy osób, które ożywiają tę społeczność. Ponadto, jeśli planujesz zaangażować się w to forum, gorąco zachęcam do natychmiastowego założenia konta. Musisz przejść proces weryfikacji. Jeśli będziesz tu tylko podglądać jako zwykły obserwator bez konta, masz tylko pięćdziesiąt odwiedzin stron, zanim całość stanie się dla ciebie niedostępna. Poza tym, w chwili, gdy to piszę, na forum kręci się ponad 150 użytkowników, więc może nie jest ono aż tak martwe, jak mi się wydaje. Naprawdę jednak chciałbym, żeby wszystko wróciło do dawnego stanu! Żeby to forum stało się NIESAMOWICIE aktywne i zapełniło każdy pusty wątek nowymi nieprzyzwoitościami.
Fora pozostawiły we mnie pustkę, gdy ludzie je opuścili. Nadal mam do nich słabość. Uwielbiam to, że można było zbudować sobie reputację, stać się cennym członkiem, wnosić swój wkład… po prostu czuło się, że jest się częścią czegoś. Napisałeś raz, potem dwa razy, a trzy miesiące później ktoś cię zacytował i nagle twoja nazwa użytkownika zyskała znaczenie w wątku, który nie miał nic wspólnego z pierwotnym tematem. Kultura forum oznaczała cichą satysfakcję z obserwowania, jak rośnie liczba twoich postów, podczas gdy stali bywalcy zaczynali doceniać sposób, w jaki argumentowałeś na temat napięcia liny w BDSM czy opieki po seksie. Wciąż zdarza mi się zaglądać na stare fora w taki sam sposób, w jaki zagląda się do pustego domu, w którym kiedyś się mieszkało, mając nadzieję, że światła jakoś znów się zapalą.