Witam w mojej recenzji Homestay Queen. Jest to darmowa powieść wizualna Ren'Py. Klasyka. To mój powrót do formy. Dawno nie recenzowałem żadnej z nich. Zawsze wywołują u mnie nostalgię. W erze pornografii AI i panienek z OnlyFans straciliśmy z oczu piękno japońskich VN. Ta konkretna VN prawdopodobnie nie jest jednak japońska. Nie znam osobiście twórców, mimo że zwrócili się do mnie z prośbą o recenzję, ale sposób pisania wskazuje mi na amerykańskość. Może nawet trochę zbyt amerykańskie, ale o tym za chwilę.
Gra jest prosta, nieskomplikowana i wciąż stanowi jedynie demo. W kinowym wszechświecie Ren'py jest to kod dla: "Nie oferuje żadnej rozgrywki". Żadnej. Zero. Zaczynasz nową grę i patrzysz, jak gówno się dzieje. A raczej czytasz, jak gówno się dzieje, na rozmytym, ogólnym tle. Nie jest to nagradzane doświadczenie. Ale mówiłem to już wcześniej i powiem to jeszcze raz: W grach porno chodzi o immersję. Iluzja wyboru z jeszcze większą iluzją uwierzenia przez chwilę, że sam mógłbyś kiedykolwiek utonąć w cipce. To różni się od porno. Zupełnie inaczej. Osobisty dotyk jest niemal magiczny.
Proste początki
Przejrzyjmy szybko listę kontrolną. Generyczny młody męski bohater bez osobowości? Sprawdzone. Dziewica? Sprawdzone. Gigantyczne cycki? Sprawdzone. Starsza, bardziej doświadczona seksualnie kobieta, która jest tobą zainteresowana, mimo że nie masz żadnych cech, które jakakolwiek kobieta uznałaby za atrakcyjne? Aaand check. To ta sama formuła chleba i masła, którą widzieliśmy tysiące razy i nikt jeszcze nie narzekał. Jeśli coś nie jest zepsute, nie naprawiaj tego.
W Homestay Queen podróżujesz za granicę, do Japonii, na studia i niewypowiedzianą obietnicę hanky panky. Zatrzymujesz się u kobiety o imieniu Otome. Z kontekstu wywnioskowałem, że ma co najmniej trzydzieści lat. Zgodnie z tradycją ma komicznie ogromne piersi. Jej sutki są wielkości... cóż... piersi. Jej piersi są wielkości ludzi. Rozumiesz sedno sprawy. Na górze tej strony znajdują się zrzuty ekranu. Sami oceńcie. Ja ją lubię. Ma wspaniałą osobowość. W wolnym czasie lubi masturbować się przy otwartych drzwiach i jęczeć tak głośno, że wszyscy słyszą.
Perwersyjne aspiracje
Fapsuje, podsłuchujesz, widzisz, jak pieprzy się z urządzeniem przypominającym penisa, które wydaje się być do niej przymocowane. Przyznaję, że potrafię być dość tępy, gdy wykonuję swoją pracę. Pomiędzy adresem URL gry "futa.mom" a całą... dołączoną narracją penisa, nie załapałem. Nie. Zastanawiam się, czy ty to zrobiłeś. Na razie zostawię cię w udawanym napięciu. Więc masturbowała się, jęczała i ogólnie parowała. Widzisz ją, sikasz w gacie, wycofujesz się ze wstydu.
Główny bohater czuje się winny i zboczony, że podglądał Otome, chociaż nie zamierzał tego robić celowo. To był wypadek. Mimo wszystko. Ten młody człowiek tonie w hormonach, a jego sytuacja życiowa nie jest koszerna. Pomiędzy scenami w domu z Otome, faktycznie idziesz do szkoły, ale nie ma tam nic wartego wspomnienia. To po prostu krótki cykl dzienny z nijaką narracją. A propos...
Czy czuję Clankera?
Ostrzegam, że poniższe zdanie jest tylko moją opinią i mogę, ale nie muszę, mieć AI w mózgu. To duch czasów. Niedawno zostałem oskarżony o używanie technologii Clankera do pisania niektórych moich recenzji i nie zniosę tych oskarżeń. Głupie gówno, które wypływa z mojego mózgu, przepływa przez moje opuszki palców i przenika do twoich gałek ocznych, mogło zostać stworzone tylko przez dumnego, nieskrępowanego zboczeńca z odpowiednim dyplomem z inżynierii cipek. To powiedziawszy, bycie oskarżonym o brzęczenie postawiło mnie w stan wysokiej gotowości. Teraz wszędzie widzę sztuczną inteligencję.
Co prowadzi mnie do mojego punktu, czuję AI w Homestay Queen. To sposób pisania. Sformułowanie. Konsekwentny podział stwierdzenia na porównanie, stwierdzenia na porównanie, w kółko. Żadnych zmian tonu, żadnego czynnika losowości. Po prostu rodzaj ekspozycji, którą można uzyskać, pocierając tezaurus o słownik. To wszystko jest bardzo schematyczne. W swojej karierze zrecenzowałem ponad tysiąc gier porno, a większość z nich ukazała się przed pojawieniem się pisarzy-klankerów, więc zdecydowanie mam jakieś odniesienie. Jeśli wyczuwam różnicę, to jest to różnica. Oczywiście nie mogę tego udowodnić i niekoniecznie mnie to obchodzi. Ostatecznie, jeśli gra jest warta zagrania, to naprawdę nie ma dla mnie znaczenia, co zostało użyte do jej stworzenia. Do diabła, z tego co wiem, grafika może być sztuczną inteligencją. To też nie miałoby dla mnie znaczenia. Po prostu staram się być dokładny.
Zbyt nijakie dla wygody
Rozumiem, że pierwsza wersja demonstracyjna gry nie może dokładnie zaspokoić potrzeb mojego śmiertelnego ciała. To w najlepszym razie dowód koncepcji i istnieje po to, by zaprezentować pomysł. Szanuję to. Jednak jestem pieprzonym recenzentem porno, z mniejszą krytyką gier porno. Muszę nazwać niewypał, kiedy go zobaczę, a Homestay Queen bardzo przypomina niewypał. Po pierwsze, 98% gry składa się z rozmytych teł i ogólnego tekstu. W porządku, można by to wybaczyć, gdyby akcja była warta mojego czasu.
Akcja w rzeczywistości nie była warta mojego czasu. Po pierwsze, żadnej interaktywności. Nawet udawanych podpowiedzi. Doceniłbym drzewko dialogowe lub dwa. Sama iluzja wyboru byłaby więcej niż wystarczająca, by udźwignąć całe demo. Trzy lub cztery opcje dialogowe. To wszystko, o co proszę. A może opcja wyboru, czy podglądać Otome, czy też nie, albo czy spuścić się w majtki. Te drobne opcje tworzą lub psują grę, a Homestay Queen skłania się ku zepsuciu.
Wielkie Ujawnienie
Wróćmy do całej sprawy z "futa mamą". Wielki sekret. Zwrot akcji w stylu M. Night Shyamalana. To był kutas. Otome miała kutasa. Przez cały czas była wielką futą. Przeszło mi to całkowicie przez głowę, ale jestem dumnym mózgowcem. Założę się, że większość z was to wiedziała. Ja, kiedy widzę cycki, wyłączam się. Nie wyciągam wniosków. Planuję cumshoty. Bez prawdziwego podkręcenia, po całej scenie spuszczania się w majtki, Otome zakrada się do łazienki, podczas gdy główny bohater jest w pełni nagi i aktywnie mówi jej, żeby trzymała się z daleka. Rozbiera się, chwyta go od tyłu i zaczyna zajmować się jego kutasem.
Na szczęście mu się to podoba, ale na litość boską, dlaczego po prostu nie poprosić jej o wejście. Wtedy moglibyśmy mieć opcję dialogową i dać jej zgodę w tym procesie. Poważnie. Można by pomyśleć, że z radością powitam wszystkie formy nagich kobiet w mojej łazience, przez cały czas, ale nadal lubię być pytany. A gdybym srał na toaletę? Nie chcę gorących nagich lasek na moim kutasie, kiedy sram. Najpierw kurwa zapukaj, suko. I tak, czasami sram nago, tak chciała natura.
Futa Excitement
Deweloperzy stojący za Homestay Queen podjęli zaskakującą decyzję, aby zwabić nas do ujawnienia futa, a następnie... nigdy tak naprawdę nie pokazać futa kutasa. Widzimy kutasa głównego bohatera. Małego, jędrnego i nieobciętego. Z drugiej strony Otome jest pokazana za głównym bohaterem, z jej gigantycznymi cyckami otaczającymi szczęściarza w czymś w rodzaju uścisku niedźwiedzia. A potem dostajemy narrację. Pisaną narrację. Główny bohater... opisuje gigantycznego kutasa futa. Mówi, że to największy kutas, jakiego kiedykolwiek widział, łącznie z tymi, które istnieją w porno.
Otome mówi nam, że jesteśmy zboczeni, a nawet brudni. Wie, że jizzed. Potrafi powiedzieć, że czujemy się złapani i winni, i na Boga, zamierza nas odpowiednio ukarać, wewnątrz i na zewnątrz. Zgadza się, wewnątrz i na zewnątrz. Dba o to. Nie wystarczy oczyścić zewnętrzną część ciała, ona musi wejść do środka i musi wejść głęboko. I właśnie wtedy gigantyczny mega penis wychodzi do gry. W tym momencie gra się kończy i wracamy do menu głównego. Rozumiem, to jest tak daleko, jak gra mogła pójść w pierwszej wersji, ale do kurwy nędzy, przynajmniej pokaż nam futa kutasa.
To powiedziawszy, doceniam zwrot akcji i całe zbliżające się podnoszenie kutasa. Osobiście nie podoba mi się pomysł bycia kutasem, jestem dawcą, a nie biorcą. Nawet jeśli moje laski mają gigantyczne kutasy, nadal je pochylam. Ale to osobiste preferencje. Całkowicie widzę urok w odgrywaniu ról jako dziewiczy koleś z małym kutasem, ruchany w dupę przez gigantyczną mamuśkę futa z gigantycznymi piersiami. Chciałbym tylko, aby gra zrobiła kilka kroków w kierunku bardziej organicznego doświadczenia. W tej chwili Homestay Queen jest nieco rozczarowująca. Ale hej, może ostateczna pełna wersja będzie o wiele bardziej obiecująca. Kto wie?