Hentai Hub! Utknąłeś w świecie 2D? Rozumiem cię… mój mózg to jednoosobowe studio doujin, a ja od dawna marzę o najlepszej minie ahegao w całym internecie. Na szczęście mam tu HentaiHub.com – studio anime oparte na sztucznej inteligencji, skierowane do dorosłych, którzy pragną oryginalnych obrazów i filmów hentai tworzonych od podstaw. Tak, wykorzystuje moc sztucznej inteligencji! Pierwsza rzecz, na którą trafisz, to przycisk „Generuj”. Znajdziesz tam tagi i pole na opis, połączone razem niczym taniec fusion, który kończy się tym, że czyjeś ubrania lądują na podłodze. Możesz tam opisać całą swoją fantazję, ale generator twierdzi, że wybrane tagi wystarczą, by zacząć. Mimo to lubię myśleć o nich jako o podstawowym fundamencie, który pozwala dostosować wszystko! Mam na myśli typy sylwetek, takie jak szczupła, atletyczna, krągła, umięśniona, szeroka. Włosy, strój, wyraz twarzy, pozycja, otoczenie, oświetlenie… A nawet kadrowanie, takie jak kwadrat, pion, panoramiczny.
A to dopiero początek! Z jakiegoś powodu w chwili, gdy się zalogowałem, uruchomiłem jakieś tajne wydarzenie, jakbym był częścią „Shangri-La Frontier”, co dało mi możliwość generowania darmowych obrazków przez całą godzinę! Możesz być pewien, że wykorzystałem tę okazję, żeby zgromadzić te obrazki i przenieść moją waifu do świata pikseli! Cóż, nie tylko jedną waifu, ale wiele z nich! Można by powiedzieć, że stworzyłem harem, ale gdybym mógł, skłóciłbym je ze sobą, a zwycięzca zasłużyłaby na moją spermę i moją niepodzielną uwagę. Ale odbiegam od tematu. Chodzi o to, że wypróbowałem to gówno! I jeśli chodzi o generator hentai tej skali, muszę przyznać… jestem pod ogromnym wrażeniem!
Zwycięskie kadry
Na początku używałem tylko tagów sugerowanych w polu podpowiedzi. W ten sposób można ostrożnie wkroczyć do świata isekai bez poparzenia się. Moim celem było stworzenie waifu, która wygląda na seksowną, a jednocześnie niewinną. Ubrałem ją nawet w szyty na miarę garnitur, żeby pokazać, że nie żartuje. Oczywiście wygenerowałem dwie wersje tego samego obrazka, bo pierwsza zawsze wychodzi nieudana. Okazało się, że podjąłem dobrą decyzję, bo na pierwszym obrazku moja waifu w garniturze wyglądała jak Kristen Bell, gdyby jej zez całkowicie zepsuł jej wzrok. Drugi obrazek był jednak idealny! Biznesowa waifu z profilu, wystarczająco szczupła, by spełniać nierealne japońskie standardy sylwetki, długie nogi, duży tyłek… dokładnie w moim typie.
Ale na tym nie poprzestałem! Oczywiście musiałem sprawdzić granice swojej wyobraźni, rezygnując z tagów i przelewając swoją fantazję na słowa. Moim nieprzyzwoitym celem jest stworzenie idealnej yandere o różowych włosach, której uśmiech sygnalizuje, że jest tu po mojego kutasa i krew. Po raz kolejny wygenerowałem dwie wersje i, o Boże… obie wyszły dokładnie tak, jak je sobie wyobrażałem! Cholera, udało się nawet uchwycić ten pokręcony styl, który miałem w głowie! W opisie poprosiłem nawet generator, żeby otoczył cały obraz efektem rybiego oka dla dramatycznego akcentu, i kurwa, udało się! Szkoda, że nie mogę wam pokazać tego obrazka… Och, czekajcie, przecież mogę! Udostępniłem tę pokręconą piękność w galerii publicznej i obecnie czekam na potwierdzenie mojej zgłoszenia. Tak, każdy wygenerowany obrazek, który chcesz udostępnić publicznie, musi otrzymać zielone światło od moderatorów. W przeciwnym razie… pozostaje w twojej prywatnej galerii jak degenerat z Doki-Doki Club na zawsze. Cóż… nie ma znaczenia, czy moje zdjęcie zostanie zaakceptowane, czy nie! Liczy się to, że mam ją tutaj, na zawsze… i zamierzam wykorzystać ją w moich kolejnych seksualnych eskapadach.
Zdecydowałem się spróbować jeszcze raz, bo w tym momencie nic nie mogło powstrzymać mojej wyobraźni! Stworzyłem idealną wampirzycę – nagą, blondynkę o czerwonych oczach, wpatrującą się w obiektyw, jakby miała za chwilę rzucić się i wbić w niego kły… i, o Boże, generator wygenerował dwie wersje. Jedna z nich okazała się kompletną porażką, bo zawierała przypadkową postać z anime, o którą wcale nie prosiłem. Druga wyglądała jak blada perfekcja, której chętnie oddałbym swoją krew. Nie trzeba dodawać, że generator obrazów potrafi wyczarować niesamowite rzeczy na podstawie prostych opisów.
Nie dotykaj funkcji „Prompt Video”
Nadszedł czas, bym ożywił te anime laski! Aby to zrobić, musiałem przełączyć się na generator wideo i zacząć od opcji „obraz na wideo”. Ta opcja wymaga wybrania jednego z 12 gotowych efektów, dając do wyboru: robienie loda, wytrysk na ciało, głębokie gardło, podwójne robienie loda, pozioma, ręczna… Wiesz, o co chodzi. Bardzo chciałbym zobaczyć na tej liście pozycję na pieska, pozycję misjonarską albo jeden z tych efektów, w których przez prześwietlenie rentgenowskie widać, jak kutas wbija się w pochwę. Niestety, opcje są podstawowe i ograniczone, ale to nie powstrzymuje mnie przed zmuszeniem mojej blond wampirzycy do ssania kutasa! Wybrałem więc efekt obciągania z perspektywy pierwszej osoby (POV), dodałem moją wampirzą piękność, dostosowałem tempo do 5 sekund, wybrałem jakość HD i włączyłem dźwięk, a potem wydałem 50 kredytów bez wahania! Działało jak marzenie! Kopia tego efektu, ale z moją wampirzycą w roli głównej. Chociaż… nie wygląda ona aż tak groźnie, jak na wygenerowanym zdjęciu – prawie tak, jakby pulsujący kutas ją uspokajał. Może powinniśmy karmić ją więcej kutasem zamiast krwią. Z tego, co wiem, wydaje się to ją uszczęśliwiać.
I zgadnijcie, co zrobiłem potem? Przeszedłem na generowanie z niestandardową prośbą, gdzie postanowiłem ożywić fantazję o psiej pozycji na röntgenie, skoro nie ma na to żadnych efektów. Opisałem całą scenę, w tym pchnięcia i całą resztę… i wydałem kolejne 25 kredytów, żeby ożywić tę scenę! To, hm… nie wyszło. Po pierwsze, moja wampirzyca wyglądała oszałamiająco na czworakach. Potem z lewej strony pojawił się przypadkowy, umięśniony kutas z anime, który wbił się całą swoją pulsującą długością w jej odbyt. Tak… w jej odbyt. Potem kamera przesunęła się, żeby pokazać widok z boku, a on był… w jej cipce? Nie mam pojęcia, stary! Cholera, po prostu się zawiesiło! Nawiasem mówiąc, efekt rentgenowski w ogóle nie działał! A całe wideo wyglądało jak jedna z tych irytujących reklam gier na Androida, tyle że w wersji bardzo pornograficznej.
Nie jestem całkowicie rozczarowany, ale stary… mogło być lepiej. Cóż, jest jeszcze jeden tryb generowania wideo i jest on w pełni oparty na poleceniach! Nazywa się „Text to Video” i działa dokładnie tak samo jak poprzedni, tyle że bez obrazu jako punktu odniesienia. Krótko mówiąc, opisałem tę samą scenę z psem na prześwietleniu, ale tym razem z dziewczyną-lisicą, i ta wersja była cholernie pokręcona! Nagle styl zmienił się na format anime 3D, a kiedy koleś posuwał ją w cipkę, pojawiło się pieprzone zdjęcie rentgenowskie jej mózgu. To znaczy… efekt rentgenowski zadziałał, a reszta była w porządku… ale, na litość boską, o co, kurwa, chodzi z tym mózgiem podskakującym razem z kutasem?
Obsada i napisy końcowe
Zróbmy sobie przerwę i pogadajmy z kilkoma laskami z hentai! Masz 8 opcji do wyboru. Jest Rina Amane, magiczna dziewczyna, która opuściła odcinek o współpracy zespołowej i postanowiła działać na własną rękę. Mocne nawiązanie do Sailor Saturn, gdyby Saturn wpadła do klubu z hostessami i uznała, że Księżyc może poczekać. Jest też Selena Night, typ dziewczyny, która pochyla się nad blatem kuchennym, bo o to poprosiłeś. Oczywiście jest Vanessa, ucieleśnienie kościelnego gotyku. Jest Abbi, wyglądająca na wkurzoną, jak parodia Zero Two, gdyby Zero Two miała konto na Instagramie i nienawidziła twojej ostatniej wiadomości. Evi to ta cicha z warkoczami. Rebecca Ashford, nieśmiała i z jakiegoś powodu przebywająca w lesie. Aina Erikson, wyglądająca jak fantazja o dziewczynie z sąsiedztwa. I wreszcie Reiko Yoshida, pokojówka, którą większość z was w końcu doprowadzi do rozpusty. To są wasze opcje. Kliknijcie na nie i przejdźcie do akcji!
Właściwie to z nimi rozmawiałem. Cała rozmowa oscyluje między formalnością recepcjonisty hotelowego a „hehe, jesteś słodki i przytulny” w jednym tchu. Czuć tu sztuczność sztucznej inteligencji. Zbyt sterylna empatia, „to świetne pytanie”, nagłe ciepło, które pojawia się jak pasek ładowania. Wiecie, o czym mówię. Oczywiście można poprosić je o przesłanie zdjęcia lub filmiku z jednym z wcześniej wspomnianych efektów, ale ja już wydałem wszystkie swoje kredyty, więc nie mogłem niczego zażądać.
A skoro mowa o kredytach, masz trzy opcje zakupu. Pakiet podstawowy to 370 kredytów za 15 dolarów. To wystarczy na 46 wygenerowanych obrazów, zanim się wyczerpię, albo na 14 z tych pięciosekundowych klipów w jakości SD po 25 za sztukę, jeśli chcę, żeby dziewczyny się poruszały. Opcja standardowa to 1 000 kredytów za 40 dolarów, czyli w zasadzie 125 obrazów lub 40 krótkich filmików. Opcja dla grubych ryb to 200 dolarów za 3 000 kredytów, co w przybliżeniu odpowiada kurewskiej ilości generacji! Ale hej, to, ile wydasz, zależy wyłącznie od ciebie.