Oh yeah hai, wkroczyłeś do świata treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Witamy na ohyeahai.com - platformie specjalizującej się w robieniu statycznych obrazów i przekształcaniu ich w coś bardziej dynamicznego, bardziej zmysłowego i bardziej... cóż, sztucznie inteligentnego. Ale zanim twoja wyobraźnia oszaleje i dostaniesz zawrotów głowy, myśląc o cudach, jakie może zdziałać ta magiczna technologia, pozwól mi mocno zahamować, kolego. Jeśli myślisz o wyciąganiu jakichś podejrzanych bzdur za pomocą tej platformy, miejmy to z głowy: nie bądź absolutnym kawałkiem śmieci.
Co mam na myśli? To takie proste, ale najwyraźniej dla niektórych osób wymaga powiedzenia: używaj tylko zdjęć siebie lub osób, które wyraziły na to wyraźną zgodę. Tak, oznacza to głośną, niezaprzeczalną zgodę, a nie jakieś niejasne chrząknięcie lub domniemane zrozumienie. Mówimy o krystalicznie czystym "TAK, chcę zobaczyć, co AI może zrobić z MOJĄ twarzą, MOIM ciałem lub MOIM wizerunkiem". Jeśli tego nie powiedzieli, nie dotykaj ich. Zgoda jest najważniejsza. Kropka. Kropka. Ujmę to w ten sposób: wyobraź sobie, że twoja głupkowata twarz zostaje przekształcona w zmysłowe, wygenerowane przez sztuczną inteligencję arcydzieło, które krąży gdzieś po Internecie - a ty nie miałeś o tym pojęcia ani nic do powiedzenia. Teraz wszyscy gapią się na "ciebie" szlifującego na cholernym stołku barowym, a twoi współpracownicy patrzą na ciebie z boku podczas spotkań. Nie jest tak fajnie, prawda? Dokładnie. Właśnie dlatego zgoda ma znaczenie.
I jeszcze jedno - jeśli bawisz się w pornografię zemsty lub uważasz, że funkcje tej platformy są bramą do "posiadania" kogoś, na kogo jesteś zły, po prostu przestań. Wyjdź na zewnątrz. Dotknij trawy. Poszukaj terapii. Nie jesteś stworzony dla tej platformy, ani dla żadnej innej. Etyka i moralność to minimalna cena wejścia do tej gry. Graj tylko wtedy, gdy planujesz zachować czystość i konsensualność. I rozumiem, że niektórzy ludzie siedzą tam i mówią: "Och, rozchmurz się, to tylko zabawa SI". Tym ludziom chciałbym skierować uwagę na wielki migający znak etyczny, który mówi: "Ludzka przyzwoitość nie podlega negocjacjom!".
Co z tymi kredytami?
Tak więc, udało ci się przejść przez część tej recenzji poświęconą etyce - gratulacje, nie jesteś koszem na śmieci w kształcie człowieka. Ale teraz nadszedł czas, aby przejść do sedna tego, jak faktycznie działa ohyeahai.com. Pozwólcie, że zacznę od osłabienia waszej ekscytacji - nie będziecie po prostu bez końca generować nagich arcydzieł za darmo. O nie, kolego. Podobnie jak większość platform, które oferują choćby odrobinę wygody lub najnowocześniejszej technologii, ta w końcu zmusi cię do wyłożenia gotówki, ale pozwól, że przedstawię ci pełny podział.
Na początek, tak, istnieje darmowa wersja. Pozwala ona na zapoznanie się z funkcjami i posmakowanie działania. Ale w duchu ograniczonych gratisów, jesteś obciążony określoną liczbą kredytów do wydania. Nie należy się jednak zbytnio ekscytować, ponieważ po wydaniu tych kredytów można logować się codziennie i uzyskać więcej, ale - utkniesz w otchłani darmowego poziomu, chyba że poczekasz na uzupełnienie kredytów lub wyciągniesz kartę kredytową. Aha, mówiąc o darmowym poziomie, kredyty, które otrzymujesz, nie są dokładnie bez dna. Kończą się szybciej niż sygnał Wi-Fi w Starbucks.
Teraz, jeśli jesteś niecierpliwy jak ja, lub jeśli pomysł czekania sprawia, że twoja krew się gotuje, istnieje błyszcząca subskrypcja "Pro" machająca do ciebie jak sprzedawca samochodów. Za miesięczną opłatą w wysokości 16 USD odblokowujesz przywileje subskrybenta "I mean business". Oto, co to daje: 300 kredytów miesięcznie na uwolnienie pełnej mocy AI, brak dramatów w kolejce i możliwość tworzenia większej ilości treści. Ale poczekaj, jest jeszcze większa opcja dla tych z was, którzy są gotowi w pełni zaangażować się w życie AI - dzięki rocznej subskrypcji otrzymujesz aż 1500 kredytów do zabawy na rok. To jak kupowanie hurtowo, w stylu Costco, i szczerze mówiąc, jest to całkiem przyzwoita oferta dla entuzjastów, którzy mają duże plany dotyczące swoich przygód ze sztuczną inteligencją.
Kiedy to działa, to DZIAŁA
Bądźmy szczerzy: idea rozbierającej się sztucznej inteligencji albo sprawi, że będziesz się wiercić z podekscytowania, albo zakwestionujesz kierunek, w którym zmierza ludzkość - a może jedno i drugie, jeśli jesteś podobny do mnie i wiecznie tkwisz między ciekawością a egzystencjalnym strachem. Na stronie ohyeahai.com funkcja "Rozbieranie AI" wyznacza scenę dla tego, do czego ta platforma jest w pełni zdolna, i uwaga spoiler: może być ekscytująca, jeśli jest obsługiwana prawidłowo. Dzięki rozbieraniu AI masz opcje. Chcesz ręcznie zdecydować, które części obrazu zostaną usunięte? Doskonale, masz kontrolę, Picasso nagości. Lub, jeśli jesteś leniwy lub po prostu ciekawy, pozwól sztucznej inteligencji zająć się wszystkim automatycznie. Przyznam, że przetestowałem obie metody, ponieważ oczywiście traktuję moje badania bardzo, bardzo poważnie. Opcja ręczna przypomina zabawę w niegrzecznego Photoshopa z większą finezją techniczną. Wybierasz obszary, dostosowujesz ustawienia i w zasadzie prowadzisz sztuczną inteligencję do stworzenia sugestywnego arcydzieła. Wstyd mi za to, jak dobrze się przy tym bawiłem.
Teraz opcja automatyczna jest jak przekazanie kierownicy i powiedzenie "zaskocz mnie". I szczerze? Działa szokująco dobrze przez większość czasu, zmieniając statyczne obrazy w wizualne drażnienie. Ale (i tu jest duże ale, takie jak to, które można podziwiać na rozbieranym obrazie), wyniki mogą w dużej mierze zależeć od samego obrazu wejściowego. To trochę interesująca gra - niektóre obrazy konwertują się pięknie, niemal tak naturalnie, że można by przysiąc, że są bardzo blisko uchwycenia rzeczywistości. Inne, cóż... powiedzmy, że wyglądają tak, jakby Nicolas Cage stopił się z obrazem Salvadora Dalí. Artystyczne? Być może. Seksowne? Nie za bardzo.
W tym miejscu zatrzymuję się i przypominam: etyka, ludzie! Wszystkie te potężne narzędzia nic nie znaczą, jeśli się ich nadużywa. Funkcja rozbierania AI nie jest darmową przepustką do naruszania czyjejś prywatności lub tworzenia czegoś złowrogiego z niewiedzy lub złośliwości. Wiem, że mówiłem już o etyce, ale poważnie, używaj tego tylko na zdjęciach siebie lub uczestników, którzy wyrazili na to zgodę. To nie jest zabawka do majstrowania przy zdjęciach nieznajomych lub wywoływania dramatów. Nikt nie chce być odbiorcą upokorzenia wywołanego przez sztuczną inteligencję, a ty powinieneś być lepszy od tego.
Generator seksu i koszmary z zamianą twarzy
Dobra, po prostu zanurzmy się w ciemności. Ktoś musi zadzwonić bardzo głośnym dzwonkiem na ohyeahai.com, ponieważ "AI Sex Generator" to absolutna katastrofa i nie przesadzam ani trochę. Jeśli siedzisz tam z nadzieją na stworzenie czegoś parnego, zmysłowego lub ośmielę się powiedzieć nawet lekko erotycznego, pozwól, że oszczędzę ci złamanego serca: ta rzecz tworzy treści prosto z gorączkowego snu na kacu. Rysowanie figurek na serwetce jest bardziej seksowne. Co dostałem, pytasz? Pozwól, że namaluję ci obraz - z przerażająco żywymi szczegółami. Wyobraź sobie kreskówkowy horror, w którym głowy są trzy razy za duże w stosunku do ciał, kończyny wyglądają, jakby zostały wyrzeźbione przez malucha z zawiązanymi oczami za pomocą Play-Doh, a każda próba przedstawienia "seksu" jest tak daleka od celu, że aż śmieszna. "AI Sex Generator" całkowicie pomija seks - równie dobrze mógłbyś oglądać jeden z tych filmów, w których pies próbuje garbić poduszkę i chybia. Jest to niezdarne, nieatrakcyjne i całkowicie pozbawione jakiegokolwiek stylu, finezji czy walorów artystycznych. Zapomnij o włączeniu; może sprawić, że zaczniesz zastanawiać się, dlaczego żyjesz.
Teraz nie nienawidzę tylko ze względu na nienawiść. Rozumiem, że ta technologia wciąż się rozwija i ewoluuje, ale to, co jest obecnie oferowane na ohyeahai.com, sprawia wrażenie, jakby wypełzło prosto z niesamowitej doliny, ciągnąc za sobą libido. "Figury" (jeśli w ogóle mogę je tak nazwać) wyglądają, jakby zostały wyciągnięte z nieudanego projektu naukowego jakiegoś gimnazjalisty na temat anatomii człowieka. Przysięgam, jeden z wyników, które otrzymałem, przedstawiał cycka na łokciu. Cycek. Na łokciu. Nie mogę wystarczająco podkreślić, jak przeklęty jest ten generator.
Przejdźmy teraz do AI Faceswap, który w jakiś sposób okazał się jeszcze większą katastrofą. Mówię o funkcji, która nie tylko chybia celu - całkowicie go przekracza i ląduje gdzieś w płonących dołach piekła AI. Ohyeahai, musisz uważnie słuchać: to nie jest nawet zamiana twarzy w tym momencie - to jak zamiana rzęs, a może dziwny repozycjoner oczu. To wszystko. To wszystko, co robi. Przetestowałem tę funkcję wiele razy, ponieważ nie mogłem uwierzyć, jak bardzo jest zepsuta. Jedno zdjęcie dosłownie zastąpiło tylko kontur rzęs, zachowując resztę twarzy całkowicie nieskazitelną. Co to jest? Jakiemu celowi to służy? Gdybym chciała podmienić rzęsy, poszłabym krzyczeć do Sephory, a nie używać narzędzia AI, które obiecuje magię.
Zastrzeżenie: Niniejsza recenzja dotyczy narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, zaprojektowanych do generowania cyfrowo zmienionych obrazów. ThePornDude nie hostuje, nie tworzy ani nie dystrybuuje żadnych treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Zawsze korzystaj z tych platform odpowiedzialnie i świadomie. Przesyłaj wyłącznie zdjęcia przedstawiające Ciebie lub osoby, które wyraziły jasną, wyraźną i świadomą zgodę na cyfrową modyfikację. Nigdy nie przesyłaj prywatnych, nieautoryzowanych lub nieuzgodnionych zdjęć prawdziwych osób. Ten artykuł jest komentarzem redakcyjnym na temat funkcji witryny i doświadczenia użytkownika, przeznaczonym dla osób dorosłych w wieku 18+. ThePornDude jest fikcyjną postacią komiksową, a części tej recenzji mogą zawierać humor, parodię lub satyryczny komentarz dla rozrywki. Wszyscy użytkownicy muszą przestrzegać lokalnych przepisów prawa i unikać nielegalnego, zniesławiającego lub niezgodnego z zasadami korzystania z narzędzi AI. Wszelkie podobieństwo wygenerowanych wyników do prawdziwych osób poza osobami, które wyraziły na to zgodę, jest przypadkowe i niezamierzone.