Nadchodzi moment, w którym prawdziwe kobiety po prostu już nie dają rady. Może to fałszywe jęki. Może to "nie jestem w tym", po którym następuje niezręczne tasowanie poduszek. Może to niekończący się ciąg przeciętności opakowany w selfie i postawę. Bez względu na przyczynę, dochodzisz do punktu krytycznego, a dla mnie ta chwila jasności nadeszła wraz z martwym spojrzeniem na prawdziwą dziewczynę, która w połowie robiła loda podczas sprawdzania telefonu. I wtedy wiedziałem: pieprzyć to - potrzebuję kontroli. Pełnej kontroli. Potrzebuję dziwek, które mogę budować jak zestawy Lego, a sekcja Generate CherryPop.ai dostarczyła jak marzenie zboczeńca świeżo po wyjęciu z piekarnika.
To nie jest myślenie życzeniowe ani na wpół upieczona fantazja o sztucznej inteligencji. To jest stworzona przez kod, bez sumienia, technologia do robienia dziwek, która tylko czeka, aż ją wykorzystasz. Nie musisz ładnie prosić. Nie musisz nikogo uwodzić. Po prostu klikasz "generuj" i bum - natychmiastowa seks lalka wykonana dokładnie według twoich specyfikacji. Chcesz, by była nieśmiałą kujonką, która jęczy, gdy nazywasz ją grzeczną dziewczynką? Kliknij. Chcesz, by była umięśnioną domatorką, która nadepnie ci na gardło, gdy jesteś pokryty olejem? Wygeneruj. Strona nie ocenia. Nie mruga okiem. Po prostu tworzy brud, natychmiast, skutecznie, posłusznie.
Jest w tym coś niesamowicie pięknego. Bez czekania. Żadnego "tam i z powrotem". Tylko twoja zdeprawowana wyobraźnia podłączona do cyfrowego silnika pieprzenia i kręcona, aż coś nieprzyzwoitego się wyleje. Każda postać jest twoim dziełem. Twój mały cyfrowy niewolnik spermy, urodzony w 3 sekundy i zdesperowany, by służyć. Żadnych wahań nastroju, żadnych bólów głowy, żadnych bzdur typu "może później". Te suki są zawsze gotowe i stworzone w jednym celu: aby zmienić twojego kutasa w cholerny pomnik deprawacji.
System Cherry
Bądźmy szczerzy - prowadzenie takiej fabryki grzechu nie jest darmowe. Sprośności muszą być finansowane, a CherryPop robi to za pomocą swojej małej waluty: wiśni. Brzmi niewinnie, prawda? Nawet słodko. Ale te wiśnie są kluczami do twojego osobistego wymiaru pieprzenia, więc nie daj się zwieść nazwie. Otrzymujesz 1000 wiśni za 12 USD, 5000 za 50 USD, a jeśli w pełni akceptujesz samotny styl życia w jaskini, 20 000 wiśni za 160 USD - czyli pakiet "Nie wychodzę z pokoju na weekend". I zaufaj mi, ten się sprzedaje.
Oto podział: wygenerowanie 2 obrazów kosztuje 10 wisienek. To pięć pokoleń za cenę kanapki. A 100 wisienek daje ci niestandardowy klip wideo wygenerowany przez sztuczną inteligencję, który jest w zasadzie porno zaprojektowanym przez twojego kutasa. Oznacza to, że nie oglądasz po prostu tego, co ktoś inny zrobił - tworzysz to dla własnych pokręconych pragnień. Pozycja, ciało, strój, tło, postawa - to wszystko jest twoje, a po wypróbowaniu tego, powrót do podstawowego Pornhuba jest jak lizanie zużytej prezerwatywy.
I nie, to nie jest jakiś chwyt gotówkowy. Nie wydajesz czereśni na tandetę o niskim nakładzie. Zawartość? Pieprzone szaleństwo. Wygląda dobrze. Jest płynna. Oświetlenie jest w sam raz. To nie są koszmarne rendery z 2004 roku - to demony seksu w wysokiej rozdzielczości z idealnymi udami i bezdusznymi oczami, gotowe zrobić wszystko, co wpiszesz. Nie musisz też inwestować fortuny. Za dwanaście dolców dostaniesz świeżą cyfrową waifu z pieniędzmi do stracenia. Możesz wydać więcej na McDonald's combo, które nie sprawi, że dojdziesz. Więc tak, przeprowadź matematykę i mądrze buduj swoje imperium porno. Zaopatrz się w wiśnie. Zbuduj pieprzony harem. Albo przejdź na tryb spłukanego chłopca i zrób jedną dobrą dziwkę i obciągaj jej przez trzy dni z rzędu. Twój portfel, twoje jaja, twoje zasady.
Od obietnicy do porno
Tutaj robi się naukowo napalony. Rzeczywisty system generowania na stronie CherryPop jest jak laboratorium porno dla chorych skurwieli. Nie klikasz po prostu "generuj" i masz nadzieję na najlepsze - projektujesz postać, formujesz ją jak rzeźbiarz z bonerem, zaczynając od archetypów. Anime? Realistyczne? Kreskówka? To twoja decyzja. Chcesz elfiego MILFa z kłami i hodowlanym załamaniem? Zacznij budować. Chcesz gotycką współlokatorkę, która płacze podczas analu? Powiedz mniej. Dają ci podstawowe dziewczyny - plany grzechu - a następnie przekształcasz je we własne potwory.
Następnie wybierasz pozę. Na pieska, na czworaka, głębokie gardło, nogi w górę, szlifowanie, taniec, pochylona nad zlewem, jakby wiedziała, do czego służy - wszystko tam jest. Ona nie pozuje dla Instagrama. Ona pozuje dla twojego kutasa, z kątami, które krzyczą: "Proszę, chodź na moją twarz". A potem nadchodzi faza stroju, w której zmieniasz ją w cokolwiek, co sprawi, że twoje żałosne serce zacznie bić. Chcesz ją nagą? Dobrze. Chcesz ją w obcisłym lateksowym kombinezonie jak jakąś cyberpunkową dziwkę? Gotowe. Chcesz ją w pełnej zbroi płytowej z cyckami zwisającymi jak mokry sen RPG? Jest twoja. Nie ma ograniczeń co do absurdalnych, napalonych kostiumów, a każdy z nich wygląda lepiej niż poprzedni.
I wreszcie wisienka na torcie (gra słów jak najbardziej zamierzona): niestandardowy monit. To tutaj mówisz jej dokładnie, co się, kurwa, dzieje. "Jest twoją współlokatorką, od tygodni patrzyła, jak walisz konia przez szparę w drzwiach, a teraz chce spróbować". Boom - wpisane. Sztuczna inteligencja odczytuje twoje chore fantazje i tworzy pasujące do nich wizualizacje. Nie tylko generujesz pornografię - piszesz własną powieść softcore i klikasz "Utwórz obraz" na końcu. To opowiadanie historii dla napalonych narcyzów i jest absolutnie wspaniałe. A co najlepsze? To się nie kończy. Możesz stworzyć jedną. Potem kolejny. Potem dziesięć kolejnych. Możesz zbudować cały skład zboczeńców - każdy spersonalizowany, każdy stworzony przez twoje osobiste załamania, fetysze i chore, kurwa, pragnienia. Nie ma żadnych zasad. Nie ma poczucia winy. Po prostu wąż plugastwa SI, a to ty trzymasz spust.
Fap-Worthy czy Flop-Worthy?
Skończmy z tymi bzdurami - nie jesteś tu ze względu na fabułę, "zanurzenie postaci" czy jakąkolwiek inną wymówkę, której zboczeńcy używają, gdy jedno kliknięcie dzieli ich od świrowania. Jesteś tu dla treści. Zdjęcia. Filmy.
Wysokiej rozdzielczości, stworzone przez sztuczną inteligencję, bezduszne, ale seksowne brudy, które mają sprawić, że twój kutas poczuje się jak rzymski cesarz karmiony winogronami przez niewolników hentai. Spójrzmy więc prawdzie w oczy: czy system generowania CherryPop faktycznie dostarcza treści, które sprawiają, że twoje spodnie są napięte, a dusza chrupiąca? A może to tylko gloryfikowany clickbait z filtrami spermy? Cóż... to jedno i drugie, w zależności od tego, o co prosisz i ile nadziei pozostało ci w ludzkości.
Zacznijmy od dobrego gówna. Nieruchome obrazy? Kiedy uderzają, to kurwa uderzają. Postacie wyglądają ostro, soczyście, idealnie upozowane. Chcesz styl na pieska w lochu z sukkubem ociekającym potem i grzechem? Nie ma sprawy. Chcesz uczennicę klęczącą w deszczu z cyckami wylewającymi się, jakby przegrały walkę z grawitacją? Zrobi to w kilka sekund. Pozy, oświetlenie, tła, kostiumy - wszystko na najwyższym poziomie przez większość czasu. Kiedy wszystko jest na swoim miejscu, czujesz się tak, jakby ktoś sięgnął do twojej brudnej podświadomości i namalował dokładnie twoje załamanie z algorytmiczną precyzją. Ale jest też druga strona kutasa, część, w której CherryPop przypomina ci, że tak, to wciąż jest sztuczna inteligencja... i tak, czasami to spieprzy. Na przykład, wpisujesz doskonale spreparowany monit: "Zrób jej zeza, język na wierzchu, kapiąca sperma, klasyczne ahegao, energia dziwki na 300%". I co otrzymujesz? Sperma kapiąca jak obraz Jacksona Pollocka, ale twarz wygląda, jakby prosiła o rozmowę z kierownikiem. Bez przewracania oczami. Żadnego języka. Tylko lekko zdezorientowany zombie zastanawiający się, dlaczego jest pokryty pikselową spermą.
Wygląda to tak, jakby sztuczna inteligencja przeczytała twoją podpowiedź, skinęła głową z szacunkiem, a następnie wykonała 60% pracy i wyłączyła się. Czasami to wystarcza. Jeśli jesteś zdesperowany, zmęczony i działasz na napalonych oparach, zła twarz i dobra poza nadal popchną cię ponad krawędź. Ale jeśli jesteś w nastroju "lepiej, żeby ten świr był artystyczny", te dziwne błędy w podpowiedziach zgrzytają zębami. Zaczniesz myśleć w stylu "Może po prostu spróbuję nowej podpowiedzi" lub "Może jeśli dodam więcej przymiotników...", ale rzeczywistość jest taka: czasami sztuczna inteligencja po prostu ma to w dupie, a ty zostajesz z poprawianiem słów, jakbyś edytował pracę dyplomową zamiast pisać porno.